Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie

TEMAT: 30.09.2017 Vienna Life LangTeam Maraton Kwidzyn

30.09.2017 Vienna Life LangTeam Maraton Kwidzyn 2017/10/14 11:51 #30669

  • iceman150
  • iceman150 Avatar
  • Wylogowany
  • Roweromaniak
  • ICEMAN
  • Posty: 1388
  • Otrzymane podziękowania: 557
  • Oklaski: 11
Głównym źródłem informacji jest strona na FB: www.facebook.com/GolubMTB/

Z tego co wiem to po za mną startuje Jaca, milo i kilku kolegów z WB. Ogólnie to będzie rekordowo dużo grudziądzan uczestniczyło w zawodach.
Nie, nie prędkość była O.K. Tylko zakręt był za ciasny.

30.09.2017 Vienna Life LangTeam Maraton Kwidzyn 2017/10/14 11:44 #30668

  • Matołek
  • Matołek Avatar
  • Wylogowany
  • Arcyklista
  • rowerzysta - turysta ((o:
  • Posty: 4095
  • Otrzymane podziękowania: 2241
  • Oklaski: 53
iceman150 napisał:
Bartku zapraszam w najbliższą niedzielę do Golubia-Dobrzynia. Traska w sam raz dla naszych mocarnych nóg :) - 21km :)

A gdzie znajdę więcej szczegółów na temat tych zawodów? Pytam, bo Klub Kibica właśnie zbiera swoje moce :woohoo: (za chwilę pojawi się osobny wątek).
Z miejscowości Wielkie Lniska, jedzie smutny rowerzysta,
Bo w Grudziądzu już niestety, rower trzeba wziąć na plecy ;) :P

30.09.2017 Vienna Life LangTeam Maraton Kwidzyn 2017/10/10 07:36 #30661

  • iceman150
  • iceman150 Avatar
  • Wylogowany
  • Roweromaniak
  • ICEMAN
  • Posty: 1388
  • Otrzymane podziękowania: 557
  • Oklaski: 11
Bartku zapraszam w najbliższą niedzielę do Golubia-Dobrzynia. Traska w sam raz dla naszych mocarnych nóg :) - 21km :)
Nie, nie prędkość była O.K. Tylko zakręt był za ciasny.

30.09.2017 Vienna Life LangTeam Maraton Kwidzyn 2017/10/09 19:11 #30660

  • Bartek
  • Bartek Avatar
  • Wylogowany
  • Roweromaniak
  • Amor patriae nostra lex
  • Posty: 1220
  • Otrzymane podziękowania: 1642
  • Oklaski: 28
Aż trochę żałuje że nie dałem rady wystartować w tym roku - przecież ja uwielbiam ten wyścig :) No cóż ... może w przyszłym roku? Jak mi się będzie chciało oczywiście...bo czasami mi się nie chce tak jak każdemu tutaj :)
Amor patriae nostra lex

30.09.2017 Vienna Life LangTeam Maraton Kwidzyn 2017/10/09 17:26 #30659

  • iceman150
  • iceman150 Avatar
  • Wylogowany
  • Roweromaniak
  • ICEMAN
  • Posty: 1388
  • Otrzymane podziękowania: 557
  • Oklaski: 11


Podsumowanie zawodów w Kwidzynie
2:25 - urywek gdzie widać Jacę
9:39 - mój finisz
Nie, nie prędkość była O.K. Tylko zakręt był za ciasny.
Za tę wiadomość podziękował(a): Monika, Bartek, maly

30.09.2017 Vienna Life LangTeam Maraton Kwidzyn 2017/10/01 22:43 #30610

  • maly
  • maly Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Bywalec
  • Posty: 493
  • Otrzymane podziękowania: 264
  • Oklaski: 1
No i ostatnia porcja






Dzięki i do następnych zawodow
Będziemy jeszcze głośniejsi he he
:evil: :evil: :evil:
Za tę wiadomość podziękował(a): krzys80, Hardy

30.09.2017 Vienna Life LangTeam Maraton Kwidzyn 2017/10/01 22:39 #30609

  • maly
  • maly Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Bywalec
  • Posty: 493
  • Otrzymane podziękowania: 264
  • Oklaski: 1
inaczej nie mogę tak jak Hardy



Za tę wiadomość podziękował(a): krzys80

30.09.2017 Vienna Life LangTeam Maraton Kwidzyn 2017/10/01 22:38 #30608

  • maly
  • maly Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Bywalec
  • Posty: 493
  • Otrzymane podziękowania: 264
  • Oklaski: 1
I jeszcze coś



Za tę wiadomość podziękował(a): krzys80

30.09.2017 Vienna Life LangTeam Maraton Kwidzyn 2017/10/01 22:29 #30607

  • maly
  • maly Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Bywalec
  • Posty: 493
  • Otrzymane podziękowania: 264
  • Oklaski: 1
:ok: Przede wszystkim Gratki dla wszystkich startujących :ok:

A tu skromnie odemnie







Pozdrower
B) Maly B)
Za tę wiadomość podziękował(a): Matołek, Monika, krzys80, iceman150, Hardy, Kasia

30.09.2017 Vienna Life LangTeam Maraton Kwidzyn 2017/10/01 21:12 #30604

  • Matołek
  • Matołek Avatar
  • Wylogowany
  • Arcyklista
  • rowerzysta - turysta ((o:
  • Posty: 4095
  • Otrzymane podziękowania: 2241
  • Oklaski: 53
No właśnie że przeczytałem, możesz zrobić kartkówkę :P Aż sam się zdziwiłem, że to już koniec, po wcześniejszym przerażeniu ;) na widok tego taśmociągu.

Ażeś z tymi lajkami wymyślił, ale niech Ci będzie - zasłużyłeś sobie :woohoo:
Z miejscowości Wielkie Lniska, jedzie smutny rowerzysta,
Bo w Grudziądzu już niestety, rower trzeba wziąć na plecy ;) :P

30.09.2017 Vienna Life LangTeam Maraton Kwidzyn 2017/10/01 20:53 #30603

  • iceman150
  • iceman150 Avatar
  • Wylogowany
  • Roweromaniak
  • ICEMAN
  • Posty: 1388
  • Otrzymane podziękowania: 557
  • Oklaski: 11
Uwierz mi, że musiałem i tak się mocno hamować i streszczać ;) Na gorąco jest najlepiej pisać póki emocje do końca nie wygasły, wypowiedź może chaotyczna, ale bardziej emocjonalna :)
Ciekawi mnie tylko kto jest w stanie przeczytać je całe?

Zabawmy się w wyliczanie: Kto przeczytał całe sprawozdanie lajkuje ten post :P
Nie, nie prędkość była O.K. Tylko zakręt był za ciasny.
Za tę wiadomość podziękował(a): Matołek, Monika, krzys80, Hardy, Kasia, maly

30.09.2017 Vienna Life LangTeam Maraton Kwidzyn 2017/10/01 20:48 #30602

  • Matołek
  • Matołek Avatar
  • Wylogowany
  • Arcyklista
  • rowerzysta - turysta ((o:
  • Posty: 4095
  • Otrzymane podziękowania: 2241
  • Oklaski: 53
A ja z innej beczki, bo prócz podziwu dla startujących i ich wyników, plącze mi się po głowie pytanie, czy Iceman zapisał się na jakiś kurs literacki? Pisze te sprawozdania coraz dłuższe, ale coraz bardziej wciągające i szybciej się czytające :woohoo:

Wielkie dzięki za żywiołowe opisanie przeżyć i wielkie gratulacje za świetne starty :ok: Szkoda mi bardzo, że nie miałem okazji zobaczyć Was na żywo, ale z pracą się nie dyskutuje. Cieszę się jednak, że Klub Kibica żyje własnym życiem i spełnia swoją rolę na wysokim poziomie :woohoo:

Pozdrawiam wszystkich serdecznie i liczę na kolejną możliwość pokibicowania Naszym :silly:
Z miejscowości Wielkie Lniska, jedzie smutny rowerzysta,
Bo w Grudziądzu już niestety, rower trzeba wziąć na plecy ;) :P
Za tę wiadomość podziękował(a): krzys80, Hardy

30.09.2017 Vienna Life LangTeam Maraton Kwidzyn 2017/10/01 20:39 #30601

  • Hardy
  • Hardy Avatar
  • Wylogowany
  • Roweromaniak
  • Posty: 1288
  • Otrzymane podziękowania: 550
  • Oklaski: 4
Ostatnie dwie fotki:



Za tę wiadomość podziękował(a): krzys80

30.09.2017 Vienna Life LangTeam Maraton Kwidzyn 2017/10/01 20:31 #30600

  • Hardy
  • Hardy Avatar
  • Wylogowany
  • Roweromaniak
  • Posty: 1288
  • Otrzymane podziękowania: 550
  • Oklaski: 4
cd. fotek:








PS. Nie mogłem wstawić wszystkich 9 fotek w jednym pliku; wyskakiwał komunikat: "Nieznany błąd. Nie można znaleźć strony". Dopiero kiedy podzieliłem na trzy posty, weszły. Zbyt duży plik na jeden post, czy też inny błąd?
Za tę wiadomość podziękował(a): krzys80

30.09.2017 Vienna Life LangTeam Maraton Kwidzyn 2017/10/01 20:19 #30599

  • Hardy
  • Hardy Avatar
  • Wylogowany
  • Roweromaniak
  • Posty: 1288
  • Otrzymane podziękowania: 550
  • Oklaski: 4
Ice i Kasia już napisali wszystko, więc tylko - gratulacje dla zmagających się z naturą i innymi zawodnikami na trasie: Icemanna, Jacy i Milo.
Wrzucę te kilka fotek, które zdążyłem cyknąć. Jakie są, takie są, ale jako dokument - są :)









cd. fotek nastąpi...
Za tę wiadomość podziękował(a): Matołek, Monika, krzys80, iceman150, Kasia, maly

30.09.2017 Vienna Life LangTeam Maraton Kwidzyn 2017/10/01 16:26 #30593

  • Kasia
  • Kasia Avatar
  • Wylogowany
  • Admin
  • Posty: 472
  • Otrzymane podziękowania: 554
  • Oklaski: 16
Klub Kibica w 5-cio osobowym składzie dotarł do Kwidzyna by poobserwować zmagania zawodników na trasie, a przede wszystkim pokibicować "naszym". Po przywitaniu się, krótkiej wymianie zdań, zrobieniu kilku pamiątkowych fotek i życzeniu powodzenia ruszyliśmy na trasę, wg wcześniej opracowanego razem z Icemanem planu.
Wszystkim zawodnikom jakoś wyjątkowo się spieszyło ;) , przez co i my nie mogliśmy się obijać.
Dotarcie na ok. 32 km trasy maratonu nie było najłatwiejsze, przede wszystkim przez piaszczysty podjazd, który już wcześniej rozjeździli zawodnicy.Jednak warto było się przedzierać. Tuż po zajęciu dogodnego miejsca obserwacyjnego pojawili się pierwsi zawodnicy z najdłuższego dystansu.
Wiele emocji dostarczyło nam wypatrywanie "naszych". Żółtych i czerwonych koszulek było dość sporo, jednak udało się :)

Gdy przejechali "nasi" ruszyliśmy wg uznania w drogę powrotną:
Hardy, Mały i Marek na drugą stronę Wisły, na spotkanie z grupą Bart GSR Company
a Krzyś i ja ruszyliśmy leśnymi ścieżkami na spotkanie z Matołkiem, który po pracy wyruszył nam na przeciw.

Klub Kibica wystąpił w składzie:

B) Hardy
B) Mały
B) Krzys80
B) Marek
:) Kasia

a dopingował:

:evil: Icemanowi150
:evil: Jacy
:evil: Milo


Gratulacje dla Was.

Serdeczne pozdrowienia dla Sylwii.



foto od Icemana:





Ps. Hardy, Mały wrzucicie swoje foty ?
Możesz więcej niż myślisz :)
Za tę wiadomość podziękował(a): Matołek, Monika, krzys80, iceman150, Hardy, maly

30.09.2017 Vienna Life LangTeam Maraton Kwidzyn 2017/10/01 12:04 #30585

  • iceman150
  • iceman150 Avatar
  • Wylogowany
  • Roweromaniak
  • ICEMAN
  • Posty: 1388
  • Otrzymane podziękowania: 557
  • Oklaski: 11
No to czas na małe podsumowanie i podziękowania dla niezawodnego klubu kibica :)

W Kwidzynie razem z Jacą pojawiliśmy się dużo wcześniej aby uniknąć kolejek w biurze zawodów, a także porozmawiać z sędziami na temat startu z wyższego sektora niż ostatni. Rozmowy przebiegły nad wyraz pomyślnie w wyniku czego zostaliśmy przeniesieni do 10 sektora o dużo mniejszym zatłoczeniu.
Korzystając z okazji pozwiedzaliśmy stoiska z akcesoriami rowerowymi. Po złożeniu rowerów, wystrojeniu się w rowerowy arsenał, udaliśmy się na małą rozgrzewkę, a po powrocie czekał na Nas już klub kibica. Przywitałem się ze wszystkimi był czas na pamiątkowe fotki przy fontannie i przybicie ostatniej piątki przed startem. Klub kibica udał się na pierwszy punkt widokowy a ja ustawiłem się w moim sektorze. Początkowo zajmowałem nieco dalsze miejsce, ale podczas przesuwania się sektora sprytnie przesuwałem się stopniowo do przodu w wyniku czego na starcie stałem już przy samej taśmie tuż obok sławnego Czesława Langa - patrona cyklu :).
Oczekując na start nieco się nakręcałem w rytm muzyki płynącej z głośników, która tylko podsycała atmosferę. 3...2...1... no i poszliśmy pierwszy był zjazd po asfalcie z szybki łukami. Tutaj trzeba było uważać na wciskających się pod łokcie rywali, w skutek czego nie mogłem jechać swoją optymalną linią, no ale w tym miejscu bezpieczeństwo najważniejsze.
Kolejnym etapem był znienawidzony przez wszystkich wał - prawdziwy wysysacz energii, który w tym roku był nieco dłuższy niż dotychczas po przebrnięciu przez ten etap nastąpił krótki łącznik na którym zawsze z miejscowymi dzieciakami przybija się piątki. :) Tuż przed opuszczeniem asfaltu czekał klub kibica, który wrzeszcząc wniebogłosy zagrzewał do walki :ok: teraz zaczynała się właściwa rywalizacja, stromy podjazd do żwirowni. Zaczynałem odrabiać straty poniesione na żwirowni i zyskiwałem kolejne pozycje. Kilka kilometrów moim oczom ukazuje się po raz kolejny klub kibica, który dopiero dojeżdżał na miejscówkę ;), no ale czasu na pogaduchy nie było-trzeba jechać dalej.
Kolejnym ciekawszym elementem były tzw. "pierwsze hopki" - element bardzo techniczny gdzie nie ma wielu miejsc na wyprzedzanie. Tuż przed nim postanowiłem nieco się napoić i posilić, niestety w tym momencie wyprzedziło mnie kilku zawodników w tym bodajże 2 kobiety. Aby nie być blokowanym na całym odcinku chciałem ich jak najszybciej wyprzedzić, Przed pierwszym zjazdem zaatakowałem po krzakach i już 2 pierwsze osoby zostały za mną, krótki zjazd i podjazd który trzeba było iść po prostu ogniem niestety Pani przede mną tego nie uczyniła i oboje stanęliśmy, szybki podbieg i już byłem przed nią tym razem mialem czysta drogę i mogłem jechać swoim tempem a to na tym odcinku było bardzo ważne. Pod koniec całego tego odcinka dogoniłem kolejnego zawodnika i po wyjeździe na szeroką drogę postanowiłem jechać za nim i nieco odpocząć, jechaliśmy tak po bruku w górę, przekroczyliśmy tory kolejowe i w dalszej części trasy tasowaliśmy się między sobą. Niestety jak to ze mną bywa wraz z upływem kilometrów nieco słabłem i traciłem pozycje, zwłaszcza na fragmentach siłowych takich jak długie niezbyt strome podjazdy. Wiedziałem, że czeka mnie jeszcze mega wysiłek w postaci "ostatnich hopek" które były zdecydowanie najtrudniejsze pod względem podjazdów. I tu dałem z siebie wszystko, przeleciałem przez prowizoryczna przeprawę po kłodach wpadłem w błocko, ale nie odpuszczałem wyciągnąłem się jakoś z tego i podjechałem na sam szczyt, w tym miejcu udało mi się zyskać jakieś pozycje. Kolejne podjazdy także starałem się podjechać chociaż w dwóch wypadkach końcówki musiałem zsiąść bo nogi już nie dawały rady. Na jednym z podjazdów udało się wyprzedzić z dobre 4 osoby prowadzące rowery, które grzecznie ustępowały miejsca. Na innymi musiałem atakować po krzakach, ponieważ moje nieco za twarde przełożenia nie pozwala na zbyt wolną jazdę.
To była już ostatnia tak wielka trudność która dała w kość. Teraz pozostał już powrót w stronę zamku, jak się okazało na końcu pętli stał jeszcze klub kibica a za nim strefa bufetowa, z której ochoczo skorzystałem. Muszę przyznać że Panowie na strefie wyjątkowo sprawnie podawali napoje i nawet na sporej prędkości udało mi się złapać plastikowy kubeczek nie rozlewając zbyt wiele. Ostatnim etapem był powrót po słynnym już wale wzdłóż Liwy, na którym jechałem ostatkami sił kolejni zawodnicy mnie połykali a ja starałem się łapać koło. Z ulgą dotarłem do końca tego odcinka i w tym momencie dogonił mnie milo, wiedziałem że nadrobił nade mną już dwie minuty gdyż startował z dwóch sektorów później. Na asfalcie złapałem jego koło, ale gdy zaczął się podjazd pod górę odjechał niczym pociąg, a ja rywalizowałem z trójką innych zawodników ostatnie metry szedłem już na 110% aby odzyskać metry i dogonić wspomnianą trójkę, wpadliśmy praktycznie wszyscy razem na metę, niestety udało się wyprzedzić tylko jednego do pozostałej dwójki zabrakło tak naprawdę pół koła.

Dziękuję dzielnej ekipie kibiców za doping - czekam na wasze fotki i filmiki, a może i jakieś małe wspomnienia :) Dziękuję również Jacy i milo za wspólną rywalizację.

Nasze wyniki:
22. Jaca (5 w kat. M-4) Czas 1:41:13
122. milo (19 w kat. M-2) Czas 2:03:46
141. iceman150 (22 w kat M-2)Czas 2:06:06
Startowało 293 zawodników
Muszę przyznać, że w stosunku do zeszłego roku odnotowałem olbrzymi progres. W 2016 roku byłem na 266 miejscu na 398 zawodników i stracilem do Jacy prawie 40 min natomiast do zwycięzcy 52min.
W tym roku byłem 141/293 do jacy straciłem "tylko" 25min, przy bardziej selektywnej trasie, a także należy zauważyć że sam Jaca zanotował spory progres. Do zwycięzcy straciłem natomiast 40 min przy czym należy zauważyć, że w tym roku wygrał nie byle kto bo były zawodowy kolarz i wielokrotny reprezentant kraju w wyścigach kolarskich - Bartosz Huzarski.
Na pewno muszę popracować nad wytrzymałością i utrzymaniem tempa co widać po międzyczasach, na pierwszym punkcie kontroli byłem w pierwszej setce bo na 99 pozycji, na drugim (27km) też nie było źle bo 107 pozycja druga połowa poszła już zdecydowanie gorzej i straciłem prawie 40 pozycji takze jest nad czym pracować :)

Nieco smutne jest to, iż od kiedy startuję to frekwencja w Kwidzynie regularnie spada:
2015: 523 zawodników na dystansie MINI
2016: 398 zawodników na dystansie MINI
2015: 293 zawodników na dystansie MINI








Nie, nie prędkość była O.K. Tylko zakręt był za ciasny.
Za tę wiadomość podziękował(a): Matołek, Monika, krzys80, Hardy, Kasia, maly

30.09.2017 Vienna Life LangTeam Maraton Kwidzyn 2017/09/28 06:45 #30546

  • iceman150
  • iceman150 Avatar
  • Wylogowany
  • Roweromaniak
  • ICEMAN
  • Posty: 1388
  • Otrzymane podziękowania: 557
  • Oklaski: 11
Jaca napisał:
Zaręczam, że nikt z Was nigdy nie jechał tą trasą a jest o wiele bardziej urokliwa jak w zeszłym roku - przyznasz mi rację Kamilu?

No jest kilka nowych fragmentów których nie mieliśmy okazji jeszcze poznać a dostarczają fajnych wrażeń, przy okazji dobrze wentylują nasze płuca ;).
Miło będzie Was zobaczyć :) Jakoś chyba odnajdziemy się w tym tłumie :)
Nie, nie prędkość była O.K. Tylko zakręt był za ciasny.

30.09.2017 Vienna Life LangTeam Maraton Kwidzyn 2017/09/27 20:39 #30545

  • Hardy
  • Hardy Avatar
  • Wylogowany
  • Roweromaniak
  • Posty: 1288
  • Otrzymane podziękowania: 550
  • Oklaski: 4
Na kołach:
B) Mały
B) Krzys80
B) Hardy

Chyba będę wracał przez Nowe. Ale wszystko do omówienia.
Za tę wiadomość podziękował(a): iceman150

30.09.2017 Vienna Life LangTeam Maraton Kwidzyn 2017/09/27 19:49 #30544

  • Kasia
  • Kasia Avatar
  • Wylogowany
  • Admin
  • Posty: 472
  • Otrzymane podziękowania: 554
  • Oklaski: 16
Klub kibica rusza w dwóch opcjach dojazdowych:

1. na kołach - start 8.30 z Mariny (ławeczki)

2. pociągiem - o 9.40 z dworca głównego

Wstępnie plan zakłada pojawić się na starcie, pokibicować na trasie maratonu i wrócić na kołach do Grudziądza.
Zawody zaczynają się o 11.00

Na chwilę obecną wiem, że na kołach dojadą:

B) maly
B) Krzys80


pociągiem:
:) Kasia

Kto jeszcze dołączy ?
Możesz więcej niż myślisz :)
Za tę wiadomość podziękował(a): Matołek, iceman150

30.09.2017 Vienna Life LangTeam Maraton Kwidzyn 2017/09/27 11:41 #30542

  • Jaca
  • Jaca Avatar
  • Wylogowany
  • Zaglądacz
  • Posty: 64
  • Otrzymane podziękowania: 196
  • Oklaski: 0
Zachęcam wszystkich do udziału w imprezie. Jeżeli komuś obcy jest temat ścigania sugerowałbym podejście czysto krajoznawcze (wycieczkowe). Zaręczam, że nikt z Was nigdy nie jechał tą trasą a jest o wiele bardziej urokliwa jak w zeszłym roku - przyznasz mi rację Kamilu? W poprzednich edycjach gospodarzom zarzucano zbyt dużą ilość fragmentów piaszczystych i zbyt monotonny odcinek powrotny, dzięki czemu dzisiaj mamy możliwość odkrywać naprawdę niezwykłe miejsca w lasach po między Kwidzynem a Gardeją. Tym co najpiękniejsze jest w takiego typu imprezach jest to, że organizatorami są lokalni pasjonaci jazdy na rowerze a kwidzyńscy znani są nie tylko z tej imprezy jako przwdziwi mistrzowie.
:ok:
Za tę wiadomość podziękował(a): Matołek

30.09.2017 Vienna Life LangTeam Maraton Kwidzyn 2017/09/25 22:19 #30530

  • iceman150
  • iceman150 Avatar
  • Wylogowany
  • Roweromaniak
  • ICEMAN
  • Posty: 1388
  • Otrzymane podziękowania: 557
  • Oklaski: 11
Szukaj mnie w jednym z ostatnich sektorów, jak zawsze w żółtej koszulce lidera ;)
Nie, nie prędkość była O.K. Tylko zakręt był za ciasny.

30.09.2017 Vienna Life LangTeam Maraton Kwidzyn 2017/09/25 20:45 #30529

  • maly
  • maly Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Bywalec
  • Posty: 493
  • Otrzymane podziękowania: 264
  • Oklaski: 1
iceman150 napisał:

Jeśli ktoś ma ochotę przybić piątkę ze mną przed startem lub na trasie również serdecznie zapraszam.


Na trasie Icek !!!! Myślę że bylo by to dość niebezpieczne ale na starcie czemu by nie :ok:
Więc do zobaczenia przed startem przybić piątkę w kwidzynie

Pozdrower
B) Maly B)
Za tę wiadomość podziękował(a): iceman150

30.09.2017 Vienna Life LangTeam Maraton Kwidzyn 2017/09/24 20:07 #30526

  • iceman150
  • iceman150 Avatar
  • Wylogowany
  • Roweromaniak
  • ICEMAN
  • Posty: 1388
  • Otrzymane podziękowania: 557
  • Oklaski: 11
Może, ktoś ma ochotę wystartować w Kwidzynie w maratonie z cyklu dawnej Skandii. Obecnie cykl zmienił nazwę jak powyższy. Byłem dziś na objeździe i trasa jest bardzo atrakcyjna, także zachęcam do udziału.

Więcej informacji znajdziecie na stronie:
www.viennalifemaraton.pl/maraton-kwidzyn/

Tam też można się zarejestrować. Koszt udziału to 60zł.
Fajnie byłoby zebrać jakąś większą ekipę Grudziądzan :)

Jeśli ktoś ma ochotę przybić piątkę ze mną przed startem lub na trasie również serdecznie zapraszam.
Nie, nie prędkość była O.K. Tylko zakręt był za ciasny.
Za tę wiadomość podziękował(a): Matołek
Czas generowania strony: 0.905 s.