Jak w Grudziądzu powstaje Wiślana Trasa Rowerowa

Jak w Grudziądzu powstaje
Wiślana Trasa Rowerowa

 
W tle siedziba Zarządu Dróg Miejskich            Każdy, kto na co dzień w Grudziądzu używa roweru, nie mógł przeoczyć, jak w ostatnich latach przybywa tak zwanych "ścieżek rowerowych". Grudziądzcy rowerzyści od lat obserwują słupy, które ze ścieżek wyrastają jak grzyby, a miasto zalewa uciążliwa i niebezpieczna kostka betonowa, którą piesi chętnie przyswajają jako poszerzenie chodnika. Mnożą się wysokie, poprzeczne krawężniki, uskoki i niebezpieczne zygzaki na śliskiej nawierzchni. Ostre łuki profiluje się wbrew logice do zewnątrz, wzbogacając o gwałtowne uskoki i notorycznie nieuprzątnięte kupki piachu. Na niebezpiecznych łukach stawia się barierki ochronne, jednostronne - bezpieczną stroną od jezdni, a ostrymi metalowymi elementami skierowanymi do rowerzystów.  Ścieżki robi się byle jak, byle gdzie, tworząc rowerzyście zagadki i problemy trudne do rozwikłania, nie wspominając o poruszaniu.  Próbując gdziekolwiek dojechać, rowerzyści nagminnie łamią prawo, bo ciężko zsiadać z roweru nierzadko co 50 m, jechać po ścieżce, której nie widać lub jeździć przez słupy stojące na środku. W całym tym procederze projektanci, urzędnicy i budowlańcy nagminnie łamią polskie prawo budowlane i co najgorsze, nie ma do kogo się z tym zwrócić.
 
Mam na imię Tomek i jestem jednym z wielu zapalonych rowerzystów z Grudziądza. Oprócz tego, że od 25-ciu lat kocham rowerowe podróże, staram się w miarę możliwości porzucać samochód na rzecz roweru i dojeżdżać nim również do pracy i na zakupy. Niestety, w tym temacie w Grudziądzu dzieje się bardzo źle. Urzędnicy bowiem postanowili pozbyć nas się z jezdni, budując w zamian sieć utrudnień i niebezpiecznych pułapek, nie dopuszczając nas w tym temacie do głosu i chwaląc się w mediach, czego to dla nas nie robią :o(
W 2005 roku założyłem Grudziądzką Stronę Rowerową i wraz z ludźmi, którzy mają odwagę mówić otwarcie, staramy się zastopować ten postępujący absurd. Były rozmowy z Prezydentami dwóch kadencji, urzędnikami Zarządu Dróg Miejskich, listy, pisma, publikacje.  Niestety, obecnie absurd zwycięża, co widać choćby po temacie Wiślanej Trasy Rowerowej. W tym miejscu właśnie zwracam się o pomoc do wszystkich niezależnych portali informacyjnych związanych z Grudziądzem, które udało mi się znaleźć, w tym również do Państwa. Zwracam się z prośbą o opublikowanie tego artykułu, który odkrywa prawdę związaną z tematem budowy ścieżek rowerowych w Grudziądzu.
Oczywiście decyzja o publikacji należy do Państwa, lecz ja z góry dziękuję, jeśli okaże się pozytywna.
 
.....
 
Rowerzyści z Grudziądza wciąż nie mogą mieć nic do powiedzenia w sprawach związanych z nimi samymi. Wykonanie projektów bowiem zlecają urzędnicy, którzy z ruchem rowerowym nic wspólnego nie mają. Projekty wykonują projektanci, którzy o potrzebach rowerzystów pojęcia nie mają lub mieć nie chcą. Dodatkowo  zarówno projektanci jak i wykonawcy ignorują prawo związane z budową traktów rowerowych, stosują przestarzałe, odradzane przez specjalistów, zakazane już w wielu miastach, uciążliwe i niebezpieczne dla rowerzystów technologie i rozwiązania komunikacyjne. Żeby było jeszcze gorzej, grudziądzcy urzędnicy uparli się bronić tego stanu rzeczy jak twierdzy.
 
Tak właśnie powstał projekt grudziądzkiego odcinka Wiślanej Trasy Rowerowej, i nikt nawet nie chce słyszeć, że można by inaczej, bez powiększania kosztów...
 
6 milionów złotych, to jednak sporo na inwestowanie w przestarzałe technologie i rozwiązania, będące powodem protestów środowisk rowerowych w całej Polsce i dawno już uznane za niewłaściwe i wycofane w Zachodniej Europie. Myślę, że czas będzie zainteresować tym Urząd Marszałkowski...
 
Czy istnieje metoda na wyjście z tego niekończącego się absurdu?
Istnieje, tylko do tego trzeba chęci ze strony władz Grudziądza. Można bowiem wzorować się na pozytywnych doświadczeniach innych miast w tym temacie. Typowym rozwiązaniem jest wprowadzenie standardów zarządzeniem prezydenta i załączanie ich do Specyfikacji Istotnych Warunków Zamówienia na projekty inwestycji obejmujących infrastrukturę rowerową.  Standardy takie przyjęły m.in. Kraków, Wrocław, Warszawa, Łódź, Lublin, Słupsk. Standardy mogą też zostać umocowane uchwałą Rady Miasta - takie rozwiązanie przyjął np. Toruń. Przykładowe standardy projektowe i wykonawcze dla miasta Krakowa i Wrocławia znajdują się na naszej stronie internetowej www.RowerowyGrudziadz.pl w zakładce "Łączność z ZDM". Można tam również znaleźć wiele porad doświadczonych w temacie budowy ścieżek środowisk oraz przetłumaczony na język polski podręcznik projektowania ścieżek, napisany przez zachodnioeuropejskich specjalistów w tej dziedzinie. W ostatnim liście otwartym do Prezydenta Grudziądza, ponownie zachęcam do przeniesienia tego sprawdzonego i ułatwiającego zlecanie projektów rozwiązania. Zaoferowałem również przygotowanie propozycji takiego dokumentu.
 
z rowerowym pozdrowieniem
administrator Grudziądzkiej Strony Rowerowej
www.RowerowyGrudziadz.pl