Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie

TEMAT: Fotopozdrowienia z wyjazdów ((@:

Fotopozdrowienia z wyjazdów ((@: 2022/11/15 10:19 #33909

  • piowini
  • piowini Avatar
  • Wylogowany
  • Rowerowy Zapaleniec
  • Posty: 619
  • Otrzymane podziękowania: 696
  • Oklaski: 8
Gratuluję ciekawości i determinacji w jej zaspokojeniu!
Jestem pod wrażeniem, wręcz zazdroszczę takich emocji.
jazda rowerem ma być przyjemnością a nie walką
Za tę wiadomość podziękował(a): Qba84

Fotopozdrowienia z wyjazdów ((@: 2022/11/14 20:16 #33908

  • Qba84
  • Qba84 Avatar
  • Wylogowany
  • Rowerowy Zapaleniec
  • Posty: 706
  • Otrzymane podziękowania: 1131
  • Oklaski: 12
Celna uwaga, #piowini :ok: Okazuje się jednak, że ów Antoni jest personą tak znaczną, iże nie trzeba polegać tylko na księgach parafialnych ;) xD

Oto, co ustaliłem. Antoni Wodziński był studentem Wydz. Prawa i Administracji Uniw. Warsz. Prosto z ław uniwersyteckich i bibliotek udał się na wojnę- w kampanii 1830-31 (tzw. powstanie listopadowe) dzielnie się sprawił, kończąc ją stopniu podporucznika.

Po krótkiej emigracji w Paryżu, gdzie zaangażował się w działalność Towarzystwa Literackiego- mógł tam poznać A. Mickiewicza, gen. J. Bema czy J.U. Niemcewicza. Długo na paryskim bruku miejsca nie zagrzał- oto za granicą, w Hiszpanii, nowa wojna- tzw. I wojna karlistowska.

W imieniu małoletniej Izabeli siły liberalno- postępowe starły się z najczarniejszą sotnią (karlistami) jej stryja, Don Carlosa (Karola). Nie trzeba dodawać, że Antoni nieodmiennie stoi po stronie demokracji, postępu i wolności :evil:

Wraca do rozdartego kraju, ale nie do Służewa, nie do Kongresówki, po upadku powstania listopadowego ściskanej ciężką ręką ,,księcia warszawskiego" Iwana Paskiewicza, a do Prus. Mianowicie część posiadłości służewskich jest w Wlk. Ks.Poznańskim (dokładnie Stanisławo niedaleko Gopła).

Niemniej taki niebezpieczny osobnik, nieustępliwy żołnierz wolności jest solą w oku Prusaków- zagrożony usunięciem z pasa nadgranicznego, kupuje mająteczek już w interesującej nas okolicy- prawdopodobnie w Koniczynce lub Lipniczkach (parafia Papowo Toruńskie). Niestety, zdrowie ma sharatane- tknięty paraliżem wkrótce umiera...

Żona jego, Julia, wychodzi ponownie za mąż za doktora Maurycego Wolffa, znanego warszawskiego lekarza i społecznika żydowskiego pochodzenia (acz już szlachcica), szefa służb medycznych w powstaniu i ordynatora Szpitala Św. Ducha.

To ci historia... Pozdrawiam tych, co przeczytali, na zachętę jeszcze jedna fotka z przedwczorajszej wycieczki: epitafium z Papowa Tor. (oprócz pięknego języka warto zwrócić uwagę na wgłębienia w cegłach po prawej stronie- są to najpewniej ślady po krzesaniu wielkanocnego ognia):

Za tę wiadomość podziękował(a): Matołek, piowini, Horda

Fotopozdrowienia z wyjazdów ((@: 2022/11/13 21:49 #33907

  • piowini
  • piowini Avatar
  • Wylogowany
  • Rowerowy Zapaleniec
  • Posty: 619
  • Otrzymane podziękowania: 696
  • Oklaski: 8
Jeżeli zachowała się dokumentacja w parafii w Papowie Toruńskim, to powinien być tam zapis określający przyczynę zgonu.
jazda rowerem ma być przyjemnością a nie walką
Za tę wiadomość podziękował(a): Qba84

Fotopozdrowienia z wyjazdów ((@: 2022/11/12 18:53 #33905

  • Qba84
  • Qba84 Avatar
  • Wylogowany
  • Rowerowy Zapaleniec
  • Posty: 706
  • Otrzymane podziękowania: 1131
  • Oklaski: 12
Pora spadania jabłek jeszcze liście się bronią
Rankiem mgły coraz cięższe łysieje powietrze (...)

Z. Herbert, Późnojesienny wiersz Pana Cogito przeznaczony dla kobiecych pism

Pozdrowienia z wyrypy do Torunia, listopad niby, a pogoda wymarzona, umożliwiająca nawet dłuższe wypady B)



A jak listopad, to groby i cmentarze, ze szczególnym uwzględnieniem ciekawostek i starożytności xD

Dziś mała niespodzianka i zagadka za zarazem- pamiętacie wycieczkę do Służewa sprzed kilku tygodni i postać Marii Wodzińskiej, córki Wincentego i Teresy, narzeczonej Chopina? Wygląda na to, że znalazłem ślad jej brata :silly:

A znalazłem go w miejscu nieoczekiwanym, oddalonym od Służewa prawie 30 km, oddzielonym nie tylko Wisłą, ale i kordonem granic zaborów. Dokładnie jest to Papowo Toruńskie :whistle: :evil:

Dlaczego? Zagadka... Nic nie mogę znaleźć na temat posiadłości Wodzińskich w tej okolicy... Zresztą i Antoniego nie mogę na szybko znaleźć, wiem, że tak miał na imię ojciec Wincentego. Niemniej wątpię, żeby to nie był jego syn (z imieniem po dziadku zapewne), za dużo rzeczy tu pasuje...

Inskrypcja też ciekawa- zaświadcza, że Antoni Wodziński, s. Wincentego i Teressy był oficerem ,,Woysk Polskich i Hiszpańskich". Daleko zawędrował, żeby bić się ,,za waszą y naszą wolność"...

Co tam robił, dlaczego umarł (z ran?, chorób?, zaziębień?) w tak młodym wieku? No i jaki jest jego związek z Papowem Toruńskim? Dużo pytań, odpowiedzi na razie brak, ale zaintrygowało mnie to xD

Za tę wiadomość podziękował(a): Matołek, piowini, Bartek, MARCINHD

Fotopozdrowienia z wyjazdów ((@: 2022/10/30 17:52 #33901

  • Qba84
  • Qba84 Avatar
  • Wylogowany
  • Rowerowy Zapaleniec
  • Posty: 706
  • Otrzymane podziękowania: 1131
  • Oklaski: 12
Pozdro z niedzielnego tripa; kategoria tripa: Jesienne Rowerowanie Drogami Żelaznymi Inspirowane (JRDŻI) xD B) :

-,,unisławka"





- stacyjka ,, Dąbrowa Chełmińska"

Za tę wiadomość podziękował(a): Matołek, piowini, MARCINHD, Red

Fotopozdrowienia z wyjazdów ((@: 2022/10/07 18:40 #33894

  • Qba84
  • Qba84 Avatar
  • Wylogowany
  • Rowerowy Zapaleniec
  • Posty: 706
  • Otrzymane podziękowania: 1131
  • Oklaski: 12
Krew piaskiem przysypano, ślady uprzątnięto
I wapnem sinym czysto wybielono ściany
Jak po zarazie jakiejś lub na wielkie święto.

(...)

Nie ma już tych miasteczek, gdzie biblijne pieśni
Wiatr łączył z polską piosnką i słowiańskim żalem,
Gdzie starzy Żydzi w sadach pod cieniem czereśni
Opłakiwali święte mury Jeruzalem...

A. Słonimski, Elegia miasteczek żydowskich

Pozdrowienia z jesiennej wycieczki, Old Fordon, ul. Kapeluszników; kuczka:



Ktoś zna w okolicy podobne budowle? Wołam: #Red ;-)

Trochę się tu pozmieniało; Rynek, fontanna! :

Za tę wiadomość podziękował(a): Matołek, krzys80, piowini, Kasia, MARCINHD, Red, Aneta

Fotopozdrowienia z wyjazdów ((@: 2022/10/02 13:22 #33892

  • Qba84
  • Qba84 Avatar
  • Wylogowany
  • Rowerowy Zapaleniec
  • Posty: 706
  • Otrzymane podziękowania: 1131
  • Oklaski: 12
Co do starożytnych kamieni- niewątpliwie autentyczny kamień z wydrążonymi dwoma otworami stał w folwarku Ludwikowo, tj. między Cepnem a Kamlarkami, patrzył na starą drogę na Wichorze. Nazywano go kamieniem z oczami. Dobrze jego pamiętam, oglądałem nieraz...

Miał niecałe 1,5 metra wysokości, a rzeczone otwory (głębokości 8-10 cm) wywiercone równomiernie na 1/3 wysokości.

Długo nurtowało mię pytanie w jaki sposób powstały- teraz wiem, że wykonano je archaiczną wiertarką ręczną- urządzenie złożone z trzonu zakończonego grotem i poziomego względem niego łuku z cięciwą. Cięciwa owa umożliwiała wprawienie trzonu z grotem w ruch półobrotowy przód- tył i wiercenie w twardym materiale.

Niestety kamień ów zaginął w początkach XXI wieku, jeszcze przed erą cyfrową... Mam gdzieś zdjęcie analogowe, jak znajdę i zeskanuję to tu wrzucę, ale to trochę potrwa ;-)

Był to niewątpliwie autentyk, coś tam znaczył (drogowskaz, a może coś magicznego?)- postawiony przed wiekami- może w średniowieczu, a może jeszcze wcześniej- za kultury łużyckiej? Wichorze już w starożytności było dużym ośrodkiem osadniczym.

Ze źródeł mówionych wiem, że drugi takiż sam stał na osi drogi E1/E91 w Stolnie, niedaleko drogi na Wielkie Czyste.

Ten został usunięty w czasie przebudowy owej drogi E1, prawdopodobnie w latach siedemdziesiątych XX wieku.

Żal, że takie zabytki, świadkowie wieków giną, a zamieszanie robią falsyfikaty, prawdopodobne wytwory warsztatu kamieniarskiego czasów nowożytnych... Jeśli ktoś coś wie, pamięta, ma zdjęcia- proszę pisać :-)
Za tę wiadomość podziękował(a): Matołek, krzys80, piowini, MARCINHD, Red

Fotopozdrowienia z wyjazdów ((@: 2022/09/30 16:19 #33890

  • Red
  • Red Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Bywalec
  • Posty: 205
  • Otrzymane podziękowania: 354
  • Oklaski: 14
Pozdrowienia spod kamienia. Menhir czy nie, obiekt wygląda ciekawie.

Rowerowa Mapa Grudziądza
mapagdz.pl
Za tę wiadomość podziękował(a): Matołek, krzys80, piowini, Kasia, MARCINHD, Qba84

Fotopozdrowienia z wyjazdów ((@: 2022/09/07 00:31 #33880

  • piowini
  • piowini Avatar
  • Wylogowany
  • Rowerowy Zapaleniec
  • Posty: 619
  • Otrzymane podziękowania: 696
  • Oklaski: 8
A to wspomnienie z ubiegłorocznej wyprawy przez Kujawy i Mazowsze. Czerwińsk nad Wisłą.
Załączniki:
jazda rowerem ma być przyjemnością a nie walką
Za tę wiadomość podziękował(a): Matołek, MARCINHD, Qba84

Fotopozdrowienia z wyjazdów ((@: 2022/09/07 00:16 #33879

  • piowini
  • piowini Avatar
  • Wylogowany
  • Rowerowy Zapaleniec
  • Posty: 619
  • Otrzymane podziękowania: 696
  • Oklaski: 8
Co do kamienia - mam podobne zdanie. Myślę, że trudno będzie bez dodatkowych badań ustalić od kiedy stoi on w takiej pozycji. No i nie mam pojęcia jak. Może poprzez badanie porostów ? Wiem, ze coś takiego robiono przy badaniu kręgów kamiennych w Odrach.
Chopin też smutny ... ? No pewnie, jechał przez Nieszawę.
On to już przez tę naszą. A jest ona w tym miejscu dopiero od 1460 roku. Władek Jagiełło już nie żył. Nieszawa to miasto wędrujące. Poprzednio znajdowała się na zachód od Torunia, tam gdzie dzisiaj jest Wielka Nieszawka, później tak nazywano osadę wokół zamku w Dybowie. Zapewne w tym rejonie po zawarciu pierwszego pokoju pokoju w Toruniu przeprawiał się Jagiełło przez Wisłę.
Jak było w kolejnych wojnach nie wiem. Po zawarciu pokoju w Mełnie król z armią przeprawił się przez Drwęcę w okolicy Brodnicy, a następnie udał się na Kujawy. Czy przez Wisłę przechodził w okolicy dzisiejszej Nieszawy? Bardzo prawdopodobnie. Rzeczywiście miejsce znane i leżące na ówczesnych szlakach komunikacyjnych "od zawsze". Prawdopodobnie tam też przechodził w starożytności bursztynowy szlak.
jazda rowerem ma być przyjemnością a nie walką

Fotopozdrowienia z wyjazdów ((@: 2022/09/06 21:18 #33878

  • Qba84
  • Qba84 Avatar
  • Wylogowany
  • Rowerowy Zapaleniec
  • Posty: 706
  • Otrzymane podziękowania: 1131
  • Oklaski: 12
Też bym chciał, żeby ten kamulec był gocki, ale zachowam dalece idący sceptycyzm :dry: :whistle:

#piowini- że Nieszawa smutna? Chopin też smutny...

A w temacie marszów wojsk Władysława Jagiełły- jeśli już ten temat poruszyłeś- wracając z Prus, jego- Władysława- armia przechodziła Wisłę właśnie pod Nieszawą- między nieistniejącym już folwarkiem Starkowiec a m. Przepust była przeprawa- wtedy po moście spławionym przez wojska inżynieryjne spod Wyszogrodu, a normalnie przez wieki- promowa.

I to także tutaj Chopin przechodził Wisłę w 1824 roku w drodze z Warszawy do Szafarni... Tędy biegł stary trakt.

Foto z czerwca bieżącego roku; kościół ów jest przeniesiony z ziemi dobrzyńskiej, być może pod koniec XVIII wieku- Jagiełło go zatem nie odwiedził, Chopin możliwe, że tak- przynajmniej tak chcę myśleć, odwiedzając te tereny... Stała tu karczma dla podróżnych, tak w średniowieczu, jak i długo potem...

Za tę wiadomość podziękował(a): Matołek, piowini, Red

Fotopozdrowienia z wyjazdów ((@: 2022/09/06 20:23 #33877

  • piowini
  • piowini Avatar
  • Wylogowany
  • Rowerowy Zapaleniec
  • Posty: 619
  • Otrzymane podziękowania: 696
  • Oklaski: 8
Po prawej stronie drogi z Turznic do Dębieńca. Tak w połowie pomiędzy miejscowościami. Mijamy tablicę informującą, że jest koniec miejscowości Turznice, dalej jedziemy pod górę, na wysokości zakrętu w lewo, stoi w krzakach po prawej stronie drogi. Nawet widać z wysokości siodełka szczyt kamienia.Jeździłem tam wielokrotnie i poprzednio nie widziałem. Krzaki przycięto?
Co do historii, nie jestem w stanie się wypowiedzieć. Chociaż biorąc pod uwagę wynik badań archeologicznych w pobliskiej Maruszy sugerowane na FB gockie pochodzenie menhiru jest prawdopodobne.
jazda rowerem ma być przyjemnością a nie walką
Za tę wiadomość podziękował(a): Red, Qba84

Fotopozdrowienia z wyjazdów ((@: 2022/09/06 18:19 #33876

  • krzys80
  • krzys80 Avatar
  • Wylogowany
  • Rowerowy Zapaleniec
  • Posty: 794
  • Otrzymane podziękowania: 558
  • Oklaski: 9
coś własnie było na face buku.
MENHIR?

Trochę sceptyczny to do "historyczności", ale zainspirowany.
Marusza, Pokrzywno, gdzieś tam w lasku na zboczu?
Najpewniej, najszybciej i najprzyjemniej. TYLKO ROWEREM
Za tę wiadomość podziękował(a): Qba84

Fotopozdrowienia z wyjazdów ((@: 2022/09/06 15:22 #33875

  • piowini
  • piowini Avatar
  • Wylogowany
  • Rowerowy Zapaleniec
  • Posty: 619
  • Otrzymane podziękowania: 696
  • Oklaski: 8
Zainspirowany informacją z fuj.. zbuka w niedzielę odkryłem zupełnie pod rowerowym nosem coś takiego:
Załączniki:
jazda rowerem ma być przyjemnością a nie walką
Za tę wiadomość podziękował(a): Matołek, Red, Qba84

Fotopozdrowienia z wyjazdów ((@: 2022/09/06 15:18 #33874

  • piowini
  • piowini Avatar
  • Wylogowany
  • Rowerowy Zapaleniec
  • Posty: 619
  • Otrzymane podziękowania: 696
  • Oklaski: 8
Nieszawa każdorazowo budzi mieszane uczucia. Ładna, ale atmosfera senna, żeby nie powiedzie, że rządzi tam smutek ....
A to wspomnienia z czerwca.


jazda rowerem ma być przyjemnością a nie walką
Za tę wiadomość podziękował(a): Matołek, Qba84

Fotopozdrowienia z wyjazdów ((@: 2022/09/04 12:32 #33871

  • Qba84
  • Qba84 Avatar
  • Wylogowany
  • Rowerowy Zapaleniec
  • Posty: 706
  • Otrzymane podziękowania: 1131
  • Oklaski: 12
Spóźnione o jeden dzień pozdrowienia z tripa po Kujawach B)

Romantycznie po parku w Służewie, własności ongi Wodzyńskich- a szczególnie chciałem przypomnieć postać Maryi Wodzyńskiej- młodzieńczej miłości Fryderyka Chopina...

Młody muzyk chciał się nawet żenić z nią- lecz pomiarkowano- i czarną mu polewkę do stołu podano ;-)

A może sam przeszarżował, wspominając w liście o swoich planach małżeńskich z George Sand...

Lecz najpewniej obie opcje są poniekąd prawdziwe- pan Wincenty, ojciec Marii, srogi magnat, wielki pan z panów- wykorzystał pretekst do wycofania swojej zgody (wcześniej przystał na warunkowe zaręczyny).

W widocznym w tle kościele latem 1841 doszło do ślubu Marii z Józefem Skrabkiem, po czem nastąpiło tygodniowe weselisko w staropolskim stylu xD A niebawem cichy już rozwód... No, cóż...

Maria miała kolejnego męża, dożyła sędziwego wieku, ale w masowej pamięci chcemy mieć obraz panienki, w której kochał się Chopin, a Juliusz Słowacki wpisał wierszyk w sztambuchu...




Wyprawa w dwudziestolecie? Nie, to Nieszawa :woohoo:

Chata rybaka wiślanego, bo byli kiedyś rybacy nad Wisłą... Wedle miejskiej legendy, w nieistniejącej już dziś knajpie nieopodal rynku jeszcze w latach sześćdziesiątych XX wieku wędzony jesiotr leżał jako zakąska... Cymes już wtedy nigdzie indziej niespotykany... Niebawem Włocławek wykończył ryby wędrowne, a starzy rybacy poumierali... I dni chałupy pewnie policzone...


Za tę wiadomość podziękował(a): Matołek, piowini, Red

Fotopozdrowienia z wyjazdów ((@: 2022/06/18 08:39 #33824

  • Qba84
  • Qba84 Avatar
  • Wylogowany
  • Rowerowy Zapaleniec
  • Posty: 706
  • Otrzymane podziękowania: 1131
  • Oklaski: 12
W jesienne, bezsłoneczne popołudnie
Pan Cogito
lubi odwiedzać brudne przedmieścia.
Nie ma- mówi- czystszego źródła melancholii.

Zb. Herbert, Domy przedmieścia

We wczorajszym łazęgowaniu po kongresówce natrafiłem na idealną ilustrację do wiersza Herberta. Tak tam, w kongresówce, jest- jedziesz przez nijakie wsie i miasta z epoki edwardiańskiej (Koneck, Kikół, czy tam inne Konradowo), a wtem- jeb!- i taka oto miejscówka :woohoo:

Kongresówka, Kujawy, Służewo (byłe miasto), ul. Brzeska (spóźnione o jeden dzień pozdrowienia):




I trochę kolejowego spleenu carskich czasów: kameralna stacyjka drogi żelaznej warszawsko-bydgoskiej ,,Nieszawa- Waganiec":


Za tę wiadomość podziękował(a): Matołek, krzys80, piowini, Kasia, Red

Fotopozdrowienia z wyjazdów ((@: 2022/05/28 16:01 #33803

  • krzys80
  • krzys80 Avatar
  • Wylogowany
  • Rowerowy Zapaleniec
  • Posty: 794
  • Otrzymane podziękowania: 558
  • Oklaski: 9
Dobrzyń nad Wisłą zalew Włocławski i marina w okolicach.


Najpewniej, najszybciej i najprzyjemniej. TYLKO ROWEREM
Za tę wiadomość podziękował(a): Matołek, piowini, Kasia, Red, Qba84

Fotopozdrowienia z wyjazdów ((@: 2022/05/02 09:25 #33777

  • Qba84
  • Qba84 Avatar
  • Wylogowany
  • Rowerowy Zapaleniec
  • Posty: 706
  • Otrzymane podziękowania: 1131
  • Oklaski: 12
Pozdrowienia znowuż spóźnione o jeden dzień B) Publikuję po namyśle, bo fotka mi się udała :whistle: ;)

Temat ulubiony: kolejowy spleen starych stacyjek: Łubianka Toruńska :blink:

Proszę zwrócić uwagę na zachowaną krawędź-skrajnię-peronu:




I to, co lubię szczególnie: małe formy architektury kolejowej: szaletomagazynek xD


Za tę wiadomość podziękował(a): Matołek, piowini, Kasia, MARCINHD, Red

Fotopozdrowienia z wyjazdów ((@: 2022/04/24 17:18 #33764

  • Qba84
  • Qba84 Avatar
  • Wylogowany
  • Rowerowy Zapaleniec
  • Posty: 706
  • Otrzymane podziękowania: 1131
  • Oklaski: 12
Arkebuzy dymiące jeszcze widzę.
(...)
Jeszcze słychać śpiew i rżenie koni.

K.K. Baczyński

Pozdrowienia spóźnione, bo z wczorajszego wyrypu, no, ale na żywo, że względu na trudność trasy nie byłem w stanie nic napisać :pinch:

A wycieczka, pierwsza w tym roku kujawska, mogłaby być zatytułowana np. tak: Szlakiem Powstania Styczniowego na Kujawach :) A celem jej: Krzywosądza, czy tam Krzywosądz, miejsce bitwy stoczonej z rosjanami w lutym 1863... Bitwy, po której został przynajmniej jeden materialny ślad (o czem poniżej).

Do tego bitwy sromotnie przez nas przegranej, i to przegranej przez nieudolność dowództwa... Dowództwa w osobie samozwańczego generała, nieudacznika i przegrywa, niejakiego Ludwika Mierosławskiego, dodajmy- i wskażmy winnych po imieniu.

Nie będę się tu wdawał w szczegóły, bo to nie miejsce na referaty :laugh: Kilka zdań poświęcę tylko mikrohistorii i ciekawostkom.

Na pobojowisku, oprócz szeregu nieznanych i zapomnianych, pozostali także młodzieńcy z imienia znani: Alfons Mauersberger, o którem nic- z upływu czasu powiedzieć nie można. Pewnie był znaczniejszego rodu, a rodzice zapewne wystawili mu na grobie płytę żeliwną, obecnie w ścianie kościoła:



Zauważmy, że ani słowa o jego śmierci w boju; płyta ma sygnaturę rzemieślnika warszawskiego, czyżby to aż w stolicy trzeba by szukać Mauersbergerów?

Ponadto poległ student politechniki w Liege, Jan Wasiłowski. Zwłok jego do Krzywosądzy przybyła szukać owego przedwiośnia straszliwego Roku Pańskiego 1863 siostra Maria, panna na ów czas trochę ponad dwudziestoletnia, początkująca literatka, później i dziś znana szerzej pod nazwiskiem męża: Konopnicka.

Powstańcza mogiła jest w pobliskiej wsi Dobre ale nie zajechałem tam, że względu na brak czasu i silny, zimny wiatr...

Wróćmy do Krzywosądzy: mamy tu jeszcze jedną ciekawostkę funeralno-sepulkralną: grób wnuczki Adama Mickiewicza, mój cel właściwy na wczoraj:




PS To jest karawaka! To się nazywa karawaka! Takiej wielkiej to jeszcze żem nie widział! Zakrzewo:



Pozdrawiam tych, co doczytali moje wypociny, może też zachęcą się do podobnej wycieczki ;) Kujawy fajne, tylko cosik wietrzne xD
Załączniki:
Za tę wiadomość podziękował(a): Matołek, krzys80, iceman150, piowini, Kasia, Red, Aneta

Fotopozdrowienia z wyjazdów ((@: 2022/03/28 16:18 #33757

  • Matołek
  • Matołek Avatar
  • Wylogowany
  • Arcyklista
  • rowerzysta - turysta ((o:
  • Posty: 4912
  • Otrzymane podziękowania: 3676
  • Oklaski: 56
Pozdrowienia znad jeziora Miedzno :)

Teren trudno dostępny dla roweru - dla miłośników przedzierania się przez chaszcze xD

Ale te iskierki na wodzie, szum wiatru w drzewach i niosący się po okolicy żurawi klangor - przyroda jest wspaniała :ok:
Załączniki:
Mój rower napędza piękna przyroda :silly:
Za tę wiadomość podziękował(a): krzys80, piowini, MARCINHD, Red

Fotopozdrowienia z wyjazdów ((@: 2022/03/22 18:04 #33756

  • piowini
  • piowini Avatar
  • Wylogowany
  • Rowerowy Zapaleniec
  • Posty: 619
  • Otrzymane podziękowania: 696
  • Oklaski: 8
Ta herbatka z pędów sosny spędza mi sen z oczu. Muszę spróbować. Jest już wiosna. No to pędem popędzę po pędy sosny. Jak nie znajdę pędów to też popędzę. Tak czy siak do herbaty jak znalazł.
jazda rowerem ma być przyjemnością a nie walką

Fotopozdrowienia z wyjazdów ((@: 2022/03/21 13:35 #33750

  • Matołek
  • Matołek Avatar
  • Wylogowany
  • Arcyklista
  • rowerzysta - turysta ((o:
  • Posty: 4912
  • Otrzymane podziękowania: 3676
  • Oklaski: 56
Pozdrowienia z Krainy Don Kichota ;) :evil:
Załączniki:
Mój rower napędza piękna przyroda :silly:
Za tę wiadomość podziękował(a): krzys80, piowini, Red, Qba84

Fotopozdrowienia z wyjazdów ((@: 2022/03/14 09:14 #33742

  • Qba84
  • Qba84 Avatar
  • Wylogowany
  • Rowerowy Zapaleniec
  • Posty: 706
  • Otrzymane podziękowania: 1131
  • Oklaski: 12
Podsiodłówka zapakowana xD B) Niedługo się zacznie :evil:
Za tę wiadomość podziękował(a): Matołek

Fotopozdrowienia z wyjazdów ((@: 2022/03/13 20:20 #33741

  • iceman150
  • iceman150 Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • ICEMAN
  • Posty: 1678
  • Otrzymane podziękowania: 985
  • Oklaski: 12
No herbatka z sosny, mega zdrowa :)
Nie, nie prędkość była O.K. Tylko zakręt był za ciasny.
Za tę wiadomość podziękował(a): Qba84
Czas generowania strony: 0.275 s.