Dojechaliśmy, zjedliśmy, wróciliśmy
W drodze do Tlenia Pieter pokierował nas nowymi drogami, jak również pokazał urokliwą miejscówkę z możliwością kąpieli nad jeziorem Bielskim (z której skorzystaliśmy

) czy ścieżkę przy jeziorze Stelchno łączącą plaże po przeciwnych stronach jeziora. O tej ścieżce już dawno temu słyszałam, ale nie było wcześniej okazji przejechać się nią.
Rybka natomiast w Przystanku Tleń trzyma swój poziom

Po obiedzie czy nawet niektórzy po lodowych deserach ruszyliśmy leniwie w drogę powrotną. Jednak moja niechęć do powrotu całej trasy na kołach spowodowała powrót pociągiem z Laskowic, co okazało się nie takim złym rozwiązaniem
Serdeczne podziękowania za sympatycznie spędzona niedzielę dla:

Davisa

Decybela

Matołka

Pietera
do zobaczenia na kolejnych wyjazdach.