Ponieważ mamy nowy tydzień, trzeba było go rozpocząć jak na każdego rowerzystę przystało, czyli wsiąść na rower i popedałować przed siebie
My dwie dzielne niewiasty

wybrałyśmy się na przejażdżkę, bo co będziemy siedziały tak w domu i czekały aż nam się tłuszcz będzie odkładał
Trochę nas wywiało na wale, ale co tam. Obyło się bez psów i walki o życie. Spokojna przejażdżka. Trochę złapał nas deszcz, ale ukryłyśmy się pod mostem, wiec nie było tak źle.