Uznałem to za mój wujkowy obowiązek

A co Wisła, to Wisła, poza tym lubię jeździć mostami.
Miło też wspominam nocny wjazd do Grudziądza ścieżką od południa. Byłem mile zaskoczony (nie spodziewałem się ścieżki), a poza tym nocą wszystko wygląda magicznie.
A z takich wspomnień (ale już nie-rowerowych), to jak poszedłem rano po pieczywo, a tu bułki \"liliputki\" i \"knypelki\"... nazwy te tak mnie zachwyciły, że wszedłem w ich posiadanie drogą zakupu