Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie

TEMAT: Zima - czyli najlepszy czas na rowerowe marzenia.

Nowy sezon się zaczął. 2016/12/03 20:42 #29769

  • iceman150
  • iceman150 Avatar
  • Wylogowany
  • Roweromaniak
  • ICEMAN
  • Posty: 1388
  • Otrzymane podziękowania: 558
  • Oklaski: 11
Jak zawsze ambitne, z tym że nieco jest inny charakter moich planów. No i tak naprawdę moje tegoroczne plany udało mi się w znacznym stopniu spełnić. Mam nadzieję, że w przyszłym roku będę miał równie dużo szczęścia.
Nie, nie prędkość była O.K. Tylko zakręt był za ciasny.

Nowy sezon się zaczął. 2016/12/03 19:07 #29768

  • piowini
  • piowini Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Bywalec
  • Posty: 368
  • Otrzymane podziękowania: 292
  • Oklaski: 7
Trochę szybciej niż w poprzednich latach wykluwają się plany rowerowego wariactwa w 2017 roku. I tak, jeżeli nic się nie zmieni wiadomo, że w majowy weekend wraz z ze klubem "Skołowani" z Torunia będę pedałował niedaleko, bo po Żuławach. Przełom lipca i sierpnia powinien mnie zastać kręcącego korbą z tym samym klubem gdzieś pomiędzy Suwałkami a Wilnem. A połowa sierpnia, to własny pomysł kręcenia gdzieś pomiędzy Salzburgiem a Adriatykiem. Wszystko jest to prawie pewne, i mam nadzieję, że to prawie nie zrobi żadnej różnicy.
W (jeszcze)obecnym roku PRAWIE nic z planów nie wyszło, ale też było jedwabiście. Może przyszły rok będzie lepszy?
nawet jak się nie uda, trzeba marzyć.
A wy jakie macie rowerowe plany?
jazda rowerem ma być przyjemnością a nie walką

Nowy sezon się zaczął. 2016/01/25 13:32 #27014

  • piowini
  • piowini Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Bywalec
  • Posty: 368
  • Otrzymane podziękowania: 292
  • Oklaski: 7
Byłem na gali Rowertour w Poznaniu, w auli AWS. Jestem zadowolony z wypadu, ale zbytniego "szału ni ma". Jedno co dobre, przekonałem się, że spotkania w grudziądzkim Klubie Podróżnika są na podobnym, tj dobrym poziomie. Tam nie były nic lepsze a czasami i gorsze. Nie mamy się czego wstydzić :) !
Niestety, praktycznie niczego istotnego się nie dowiedziałem. Zawiodłem się odnośnie możliwości obejrzenia czy też kupna różnego sprzętu lub odzieży była mizerna. Losowano wiele nagród wśród publiczności, jako główna był porządny rower. Przymierzałem się do tego, niestety los nie dopisał, wygrałem "tylko" porządną, czapeczkę.
Materiałów do marzeń trochę było, szkoda że omawiane wyprawy były bardzo egzotyczne: Ameryka Północna, Afryka (czarna sprzed 20 lat),Afryka - Maroko i europejskie przyległości, w czasie kilku lub kilkunastu miesięcy.
A tegoroczne plany pomału się wykluwają!
jazda rowerem ma być przyjemnością a nie walką

Nowy sezon się zaczął. 2016/01/22 23:43 #27006

  • piowini
  • piowini Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Bywalec
  • Posty: 368
  • Otrzymane podziękowania: 292
  • Oklaski: 7
Bardzo się cieszę z takiego odzewu! Takie bogactwo planów!
Odnośnie tego co napisał Hajen:
Wzdłuż Łaby, trochę nietypowo, bo "pod prąd" jechałem w 2009 r. od Magdeburga, przez m. in. Wittenbergę, Jenę Drezno, do granicy z Czechami. Bardzo ciekawa i różnorodna (również z uwagi na zabytki) trasa. Wbrew pozorom, nie zawsze płaska. W razie zainteresowania jestem do dyspozycji. Żałuję, że nie będę mógł jechać w "bożocielesny" długi weekend do Supraśla. :(
Za to są inne propozycje, jednak na razie brak szczegółów.
Druga połowa lipca to zapewne Mazury z zaprzyjaźnionym klubem "Skołowani". Jak się załapię, formalnie u nich nie jestem.
No i zaczyna się wykluwać pomysł przejechania międzynarodowym szlakiem R-1 znad Kanału La Manche (Calais) do Grudziądza.Orientacyjny termin to sierpień. Ilość uczestników: w tej chwili to trójka. Może to kogoś zainteresuje? istnieje możliwość dojazdu do Calais wraz z rowerem. Jest możliwość wynajęcia busa z przyczepką, maksymalnie może zabrać 8 osób + rowery. Cena jedna, bez względu na ilość osób.
Niekoniecznie trzeba będzie przejechać całą trasę. Wszelkie warianty dopuszczalne. w tej chwili nic nie jest jeszcze zaklepane do końca.
Przypominam, że R-1 prowadzi od Calais (Francja)do Petersburga (Rosja). No i przebiega przez Grudziądz. Skusi się ktoś? Namawiam.
Jutro ok. 8:00 jadę do Poznania, na galę czasopisma "Rowertour" (mam dwa wolne miejsca). Może się dowiem czegoś przydatnego.
jazda rowerem ma być przyjemnością a nie walką

Nowy sezon się zaczął. 2016/01/22 22:09 #27005

  • j23
  • j23 Avatar
  • Wylogowany
  • Rowerowy Zapaleniec
  • turystyka i rower - dwie nierozłączne pasje.
  • Posty: 567
  • Otrzymane podziękowania: 612
  • Oklaski: 0

Plik załącznika:

Nazwa pliku: OZPTKolSup...łośćB
Wielkość pliku:995 KB
wojtino napisał:
DRUGA WYPRAWA odbędzie się w MAJU w dniach 19-30 z inspiracji MarcinaHD Kierunek Puszcza Białowieska (Białowieża, trzy trasy po Puszczy), Puszcza Knyszyńska (Supraśl, cztery trasy po puszczy z przodownikami rowerowymi), Goniądz (dwie trzy trasy po Biebrzańskim Parku Narodowym) i powrót do domu. Szczegóły wkrótce w osobnym wątku.
Z grupą KALINKOWCÓW (MARCINHD - też) w tym terminie jedziemy na zlot
SUPRAŚL 2016 - poniżej linki do map
DOJAZD i POWRÓT
www.google.com/maps/d/edit?mid=zcYRcH-i2D34.kIdcUP4tLbeU&usp=sharing
TRASY ZLOTOWE
www.google.com/maps/d/edit?mid=zcYRcH-i2D34.k9drwIyFbnJo&usp=sharing
Więcej szczegółów będzie później (w połowie lutego robimy spotkanie organizacyjne). W załączniku (cały czas trwają prace nad wyszukiwaniem ciekawostek na trasie) to co chcemy zwiedzić.
Ten wyjazd to moje główne marzenie na 2016 rok.
Zwykły rower jest pojazdem napędzanym siłą mięśni.
Rower jadący pod górę jest pojazdem napędzanym siłą woli.
Za tę wiadomość podziękował(a): wojtino, piowini, MARCINHD

Nowy sezon się zaczął. 2016/01/22 21:11 #27004

  • Hajen
  • Hajen Avatar
  • Wylogowany
  • Zaglądacz
  • Posty: 99
  • Otrzymane podziękowania: 52
  • Oklaski: 0
Może kogoś zainteresuje trasa wzdłuż rzeki Elby w Niemczech,ja sam rozważam taką wyprawę.Trochę info co prawda nie w wersji polskiej:

www.elberadweg.de/prospekte-service/prospektbestellung.html?gclid=CLel5oubvsoCFeL7cgod8tgG-g
Za tę wiadomość podziękował(a): piowini

Nowy sezon się zaczął. 2016/01/22 13:20 #27002

  • piowini
  • piowini Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Bywalec
  • Posty: 368
  • Otrzymane podziękowania: 292
  • Oklaski: 7
Polska to piękna kraj. Pewnie, że piękny. Ale jak się ma możliwość - to dlaczego ograniczać się jedynie do Polski? Inne kraje też są piękne.
Niestety, z wyjątkiem kwietnia terminy mam już zajęte.
Jechałem wzdłuż Odry od Zgorzelca do Świnoujścia. Polecam! Jedzie się niemieckimi DDR a zaopatruje i nocuje w Polsce. Zainteresowanym służę informacjami.
Odnośnie Parku Mużakowskiego. Byłem rowerem dwukrotnie, ostatni raz w lipcu 2015 r. Moim zdaniem i park, i pałac to nic specjalnego. Nie wiem dlaczego jest na liście dziedzictwa. Może dlatego, że duży, może dlatego, że Niemcy załatwili. Tym niemniej wart obejrzenia. Ale o wiele ciekawszy - moim zdaniem - jest Geopark Łuku Mużakowskiego. rzecz nowa, kilka lat temu go nie było. Miejscowych można pytać o kopalnię Babina. Wojtino, jak już tam będziesz, radzę obejrzeć. Mogę parę zdjęć podesłać mailem. Tutaj niestety nie mogę wkleić. Nie wchodzą, nie wiem dlaczego. Park położony na dużym terenie, dobre i oznaczone drogi szutrowe, idealne do zwiedzania na rowerze. Dla piechura za rozległy teren. A znajduje się praktycznie w samej Łęknicy, bliżej miejscowości niż Park Mużakowski.
jazda rowerem ma być przyjemnością a nie walką
Za tę wiadomość podziękował(a): krzys80, wojtino, MARCINHD

Nowy sezon się zaczął. 2016/01/22 11:32 #27001

  • wojtino
  • wojtino Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Bywalec
  • Posty: 487
  • Otrzymane podziękowania: 351
  • Oklaski: 3
piowini napisał:
JAK CZŁOWIEK NIE MARZY, UMIERA. (Ryszard Riedel za j23)
Zima - najlepszy czas na rowerowe marzenia!( za Davisem)
Macie jakieś?
Jestem na etapie marzeń i zastanawiania się dokąd pojechać w tegorocznym sezonie. jak na razie to nawet nie bardzo wiem o czym marzyć, nic konkretnego się nie chce wykluć! Może jakiś pomysł? Są chętni na dłuższą wyprawę?
Wbrew pozorom, jak mawiali Rzymianie czas ostro fugit. Niedługo już będzie wiosna :)!


Dla tych którzy lubią nie tylko marzyć mam propozycję przyłączyć się do moich planów wypraw rowerowych.


W tym sezonie mam już zaplanowane trzy wyprawy 10-12 dniowe po ok. średnio 1000km w trzech kolejnych miesiącach Kwiecień, Maj, Czerwiec.
Nie sięgam gwiazd ani krańców świata stąpam twardo po ziemi i moje wyprawy może tylko "wyprawki" mieszczą się w granicach RP lub bardzo blisko granic dlatego że uważam że "Polska to piękna kraj"

TRZECIA WYPRAWA odbędzie się w CZERWCU w dniach 16-27. Kierunek południowo-zachodni koniec polski aż do styku trzech granic Polski, Czech i Niemiec. Następnie wzdłuż granicy polsko niemieckiej do Mużakowa (zamek z ogromnym największym w Europie parkiem w stylu angielskim) wpisanego na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Jet to atrakcja polsko niemiecka bo zamek po stronie niemieckiej a większość parku po stronie polskiej. Na tej trasie to nie jedyna atrakcja z tej listy. Z Mużakowa już do domu, po drodze także mnóstwo atrakcji. Szczegóły podam wkrótce w osobnym wątku.

DRUGA WYPRAWA odbędzie się w MAJU w dniach 19-30 z inspiracji MarcinaHD Kierunek Puszcza Białowieska (Białowieża, trzy trasy po Puszczy), Puszcza Knyszyńska (Supraśl, cztery trasy po puszczy z przodownikami rowerowymi), Goniądz (dwie trzy trasy po Biebrzańskim Parku Narodowym) i powrót do domu. Szczegóły wkrótce w osobnym wątku.

PIERWSZA WYPRAWA odbędzie się w KWIETNIU w dniach 17-25 kierunek Puszcza Kampinoska szczegóły są aktualnie w dopracowywaniu podam wkrótce w osobnym wątku. :)
Za tę wiadomość podziękował(a): krzys80, j23, piowini, Bartek, pieter, MARCINHD, Aneta

Zima - czyli najlepszy czas na rowerowe marzenia. 2016/01/22 07:37 #27000

  • MARCINHD
  • MARCINHD Avatar
  • Wylogowany
  • Roweromaniak
  • eksploracja, fotografia,rower,wypady extremalne :)
  • Posty: 1664
  • Otrzymane podziękowania: 1122
  • Oklaski: 9
Citas napisał:
Ja na nowy sezon nie mam jakichś wielkich planów.
Na pewno chciałbym urlop spędzić na kołach. Jakaś przejażdżka około 10-12 dniowa. Start pewnie z Gdańska, przez Kaszuby, Borne Sulinowo i Kłomino, a następnie trochę gór i podjazd ul. Szkolną w Karpaczu. Jednak bez większego planowania. Jazda ma sprawiać przyjemność, więc nie ma sensu się katować.

Poza tym kilka jakichś maratonów w stylu Kaszebe Runda.

Moja mapka na zalicz gminę, jest nieco uboższa, więc również ją przydałoby się wzbogacić.


Citas'ku.. ;) jak będziesz w CG daj znać... pomogę Tobie ciekawymi mapami okolic Bornego Sulinowa... wraz z szlakami rowerowymi i samego kłomina ( gródka) ...a raczej tego co pozostało z kłomina..czyli prawie nic ;( - w okolicy nie zapomnij o Brzeźnicy koloni, i moście kolejowym w Jastrowiu :)
" ... Śmiejcie się ze mnie, bo jestem inny. Ja będę się śmiał z Was, bo wszyscy jesteście tacy sami ... "
Jonathan Davis
Najwięcej do powiedzenia o nas mają osoby, które najmniej nas znają, i najmniej o nas wiedzą... jak na ironię losu;)

Nowy sezon się zaczął. 2016/01/21 22:21 #26999

  • piowini
  • piowini Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Bywalec
  • Posty: 368
  • Otrzymane podziękowania: 292
  • Oklaski: 7
JAK CZŁOWIEK NIE MARZY, UMIERA. (Ryszard Riedel za j23)
Zima - najlepszy czas na rowerowe marzenia!( za Davisem)
Macie jakieś?
Jestem na etapie marzeń i zastanawiania się dokąd pojechać w tegorocznym sezonie. jak na razie to nawet nie bardzo wiem o czym marzyć, nic konkretnego się nie chce wykluć! Może jakiś pomysł? Są chętni na dłuższą wyprawę?
Wbrew pozorom, jak mawiali Rzymianie czas ostro fugit. Niedługo już będzie wiosna :)!
jazda rowerem ma być przyjemnością a nie walką

Nowy sezon się zaczął. 2015/11/05 13:17 #26327

  • pieter
  • pieter Avatar
  • Wylogowany
  • Użytkownik jest zablokowany
  • Posty: 954
  • Otrzymane podziękowania: 622
  • Oklaski: -1
Do rowerowych marzeń:
Za tę wiadomość podziękował(a): Davis, Elimelek

Nowy sezon się zaczął. 2015/01/12 15:53 #21174

  • iceman150
  • iceman150 Avatar
  • Wylogowany
  • Roweromaniak
  • ICEMAN
  • Posty: 1388
  • Otrzymane podziękowania: 558
  • Oklaski: 11
Może nie do końca brać przykład, bo połowa to zapomniała o oświetleniu ;) Ale klimat fajny.
Nie, nie prędkość była O.K. Tylko zakręt był za ciasny.

Nowy sezon się zaczął. 2015/01/11 21:12 #21168

  • Uthark
  • Uthark Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Bywalec
  • Posty: 259
  • Otrzymane podziękowania: 134
  • Oklaski: 1
1.01. Można już budować kondycję na wiosnę i lato i brać przykład z Finów i Holendrów:





Skoro oni żyją, to i my możemy :-)

Spełnienia marzeń w Nowym Roku.

Zima - czyli najlepszy czas na rowerowe marzenia. 2015/01/11 16:12 #21159

  • Citas
  • Citas Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 170
  • Otrzymane podziękowania: 108
  • Oklaski: 2
Ja na nowy sezon nie mam jakichś wielkich planów.
Na pewno chciałbym urlop spędzić na kołach. Jakaś przejażdżka około 10-12 dniowa. Start pewnie z Gdańska, przez Kaszuby, Borne Sulinowo i Kłomino, a następnie trochę gór i podjazd ul. Szkolną w Karpaczu. Jednak bez większego planowania. Jazda ma sprawiać przyjemność, więc nie ma sensu się katować.

Poza tym kilka jakichś maratonów w stylu Kaszebe Runda.

Moja mapka na zalicz gminę, jest nieco uboższa, więc również ją przydałoby się wzbogacić.
Czasem na swojej drodze spotykam totalnych wariatów. Pędzą na złamanie karku i wbrew wszelkiej logice... naprawdę... czasem aż trudno ich wyprzedzić.
Za tę wiadomość podziękował(a): Davis

Zima - czyli najlepszy czas na rowerowe marzenia. 2015/01/10 16:41 #21146

  • j23
  • j23 Avatar
  • Wylogowany
  • Rowerowy Zapaleniec
  • turystyka i rower - dwie nierozłączne pasje.
  • Posty: 567
  • Otrzymane podziękowania: 612
  • Oklaski: 0
JAK CZŁOWIEK NIE MARZY, UMIERA. (Ryszaed Riedel)
Jest taka fajna stronka dla rowerzystów lubiących jeździć po Polsce,
zaliczgmine.pl/communes/manual
Patrząc na nią można snuć marzenia na następne rowerowe wyprawy.



Moje rowerowe marzenia to:

1) Na 2015 rok - "dobić do 30% "zaliczonych" gmin (brakuje mi 9) więc marzenie jest realne.
2) Na przyszłość - powtórzyć jedną z dwóch najciekawszych tras z przeszłości:
- Kresy północno-wschodnie: Hajnówka, Kruszyniany,Wigry, Suwałki, j. Hańcza, Węgorzewo, Lidzbark Warmiński, Elbląg, Sopot (przejechałem z przyjaciółmi 1212 km)
- Dolny Śląsk i Sudety: Żmigród, Legnickie Pole, Bolków, Jelenia Góra, Lubań, Łagów (przejechałem z przyjaciółmi 1289 km)
- Bieszczady , Beskidy, Tatry
Zwykły rower jest pojazdem napędzanym siłą mięśni.
Rower jadący pod górę jest pojazdem napędzanym siłą woli.
Za tę wiadomość podziękował(a): Davis, sldtwa, MARCINHD

Zima - czyli najlepszy czas na rowerowe marzenia. 2015/01/09 12:17 #21136

  • piowini
  • piowini Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Bywalec
  • Posty: 368
  • Otrzymane podziękowania: 292
  • Oklaski: 7
Przypomniałem sobie tytuł filmu: Droga do Santiago de Compostela. jest to na pewno film francuski, na pewno nietypowy, na pewno warty obejrzenia, fabularny. Niestety, nie ma w nim nic o rowerach. Trochę widoków, sporo o ludziach. Dobry a nawet jeszcze lepszy. Ale z gustami wiadomo,o nich się nie dyskutuje. Ale każdy je ma.
Film polecam.
Natomiast co do szlaku: może ktoś ma bliższe wiadomości? Głównie chodzi mi o możliwość noclegów.
jazda rowerem ma być przyjemnością a nie walką

Zima - czyli najlepszy czas na rowerowe marzenia. 2015/01/09 11:31 #21135

  • Marek
  • Marek Avatar
  • Wylogowany
  • Zaglądacz
  • Posty: 17
  • Otrzymane podziękowania: 16
  • Oklaski: 1
Widzę, że w tekście zostalem wywołany. Chętnie służę pomocą odnośnie takich kierunków jak: Gotlandia, Olandia, Bornholm i kilka innych skrawków skandynawskich.Pozdrawiam.
Rowerzysta dalekobieżny.
Za tę wiadomość podziękował(a): piowini, Davis

Zima - czyli najlepszy czas na rowerowe marzenia. 2015/01/08 14:05 #21134

  • .:t IMO n:.
  • .:t IMO n:. Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 167
  • Otrzymane podziękowania: 40
  • Oklaski: 3
Ja też marzę... Im bardziej mi się nie chce jeździć w zastałych warunkach, tym więcej... Z tym, że ja raczej nie wybiegam w przyszłość, a wracam do wspomnień. Może to dlatego, że udało mi się spełnić marzenie o jeździe w rowerowym raju, jakim jest włoska Liguria. Po cichu liczę, że jeszcze uda mi się tam wrócić i poprawić to, co nie wyszło za pierwszym razem.

Od tamtej pory, mój rower nie zjechał tak wiele, tak wymagającego terenu. No i pić po wszystkim piwo wśród kadrów znanych filmów też ma urok.

Kurde... Na wspomnienia mi się wzięło...
Za tę wiadomość podziękował(a): Davis

Zima - czyli najlepszy czas na rowerowe marzenia. 2015/01/05 00:40 #21090

  • piowini
  • piowini Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Bywalec
  • Posty: 368
  • Otrzymane podziękowania: 292
  • Oklaski: 7
Też jestem na etapie marzeń i planowania dłuższej wyprawy. W przeszłości rozważałem Gotlandię. Z tego co pamiętam był tam kilka lat temu (2008?) Marek Mieczkowski.
Korsyka i Sardynia a na pewno jedna z nich jest opisana w którymś Rowertourze.
Fragmentami Drogi św. Jakuba w Polsce i na terenie Niemiec miałem okazję jechać. U nas na odcinkach od Leszna ( a nawet od Dolnego Śląska, z rejonu Złotoryi, Legnicy) do Torunia i fragment Lubawa- Brodnica. W Niemczech to czasami prostu na szlaku widywałem oznaczenie w postaci muszli - nie zwracałem zbytnio uwagi na to jak daleko ten szlak pokrywa się z moją trasą. O odcinku francuskim jest sympatyczny film fabularny - niestety nie pamiętam tytułu.Jakby co - jestem za.
Oprócz rzek ciągle też kusi mnie Bursztynowy Szlak (Grudziądz-Rawenna lub Pula) no i dookoła Bałtyku.
jazda rowerem ma być przyjemnością a nie walką
Za tę wiadomość podziękował(a): Davis

Zima - czyli najlepszy czas na rowerowe marzenia. 2015/01/04 18:15 #21083

  • j23
  • j23 Avatar
  • Wylogowany
  • Rowerowy Zapaleniec
  • turystyka i rower - dwie nierozłączne pasje.
  • Posty: 567
  • Otrzymane podziękowania: 612
  • Oklaski: 0
Bartek napisał:
Krzysiu a my na mazurach to żeśmy nie przyhaczali tego szlaku troszkę? :) Może w mniej widowiskowej postaci ale znaki są te same co w Hiszpanii :) Mało tego bo o ile dobrze pamiętam to kościół w Wlk. lubieniu tez ma ten znak na tablicy informacyjnej. Szlak św. Jakuba jest bliżej niż się wydaje :)
Kościół w Lubieniu jest pod wezwaniem św.Jakuba, ale Szlak św. Jakuba tędy nie wiedzie. Jest jednak blisko nas.

Zwykły rower jest pojazdem napędzanym siłą mięśni.
Rower jadący pod górę jest pojazdem napędzanym siłą woli.
Za tę wiadomość podziękował(a): Bartek

Zima - czyli najlepszy czas na rowerowe marzenia. 2015/01/04 08:46 #21076

  • Hajen
  • Hajen Avatar
  • Wylogowany
  • Zaglądacz
  • Posty: 99
  • Otrzymane podziękowania: 52
  • Oklaski: 0
Davis poruszyłeś ciekawy temat.
Ja od roku rozmyślam o wyprawie dłuższej jak 2 dni :woohoo: .
Tej zimy nakręcam się coraz mocniej , chodzi mi po głowie wyjazd na Litwę może i zahaczyć Łotwę.Jak na razie jest to w sferze zimowych marzeń.Ale jak napisałeś może znajdą się chętni na taki wyjazd i łatwiej będzie go zrealizować.
Za tę wiadomość podziękował(a): Davis

Zima - czyli najlepszy czas na rowerowe marzenia. 2015/01/04 00:39 #21075

  • Bartek
  • Bartek Avatar
  • Wylogowany
  • Roweromaniak
  • Amor patriae nostra lex
  • Posty: 1221
  • Otrzymane podziękowania: 1646
  • Oklaski: 28
Krzysiu a my na mazurach to żeśmy nie przyhaczali tego szlaku troszkę? :) Może w mniej widowiskowej postaci ale znaki są te same co w Hiszpanii :) Mało tego bo o ile dobrze pamiętam to kościół w Wlk. lubieniu tez ma ten znak na tablicy informacyjnej. Szlak św. Jakuba jest bliżej niż się wydaje :)

A co do wyjazdu Macieju Gotlandia wydaje się być ciekawym i przystępnym pomysłem. Reszta tylko bardzo ciekawa:) Zarzuc temat, mi pasuje sierpien wstępnie, jak reszta - muszą się wypowiedzieć zainteresowani :) Inicjatywa zacna :)
Amor patriae nostra lex
Za tę wiadomość podziękował(a): Davis

Zima - czyli najlepszy czas na rowerowe marzenia. 2015/01/03 19:02 #21072

  • krzys80
  • krzys80 Avatar
  • Wylogowany
  • Rowerowy Zapaleniec
  • Posty: 673
  • Otrzymane podziękowania: 377
  • Oklaski: 7
Oj tak tak. Dobrze tak sobie pomarzyć w ciepełku, gdy za oknem słota. Takie przysłowiowe jeżdżenie palcem po mapie (teraz kursorem po ekranie) to jest to co lubię! Mówią, że najlepsze jest to co "między ustami a brzegiem pucharu" czyli całe te plany i przygotowania. Postanówmy sobie w ramach przykazań noworocznych, że taka eskapada dojdzie do skutku! Jeśli będą chęci pojedziemy na nią na pewno :)
To co kiedy jedziemy ?:)
Najpewniej, najszybciej i najprzyjemniej. TYLKO ROWEREM
Za tę wiadomość podziękował(a): Davis

Zima - czyli najlepszy czas na rowerowe marzenia. 2015/01/03 18:06 #21071

  • Davis
  • Davis Avatar
  • Wylogowany
  • Admin
  • Salsa - adventure by bike
  • Posty: 558
  • Otrzymane podziękowania: 1010
  • Oklaski: 11
Zima - czyli najlepszy czas na rowerowe marzenia.
Nie wiem jak Wy macie, ale ja zimową porą tak mam, że im mniej jeżdżę, tym więcej o jeżdżeniu myślę. Snuję ambitne plany na przyszły rok, daję się ponieść marzeniom o eskapadach na krańce świata, tam gdzie diabeł mówi dobranoc lub chociaż tam, gdzie człowiek nie okiełznał przyrody jeszcze do końca. Wprawdzie nie wiele na ogół z tych planów udaje się później zrealizować, ale sam fakt grzebania w internecie, zbierania informacji, przeglądania relacji z podróży odbytych przez innych sprawia mi wielką frajdę i pozwala przeżyć późnojesienną słotę i wstrętną zimę.
Jakoś w tym roku czas zimowego podróżowania palcem po mapie dopadł mnie nawet wcześniej niż kalendarzowa zima i już od jakiegoś czasu, z filiżanką herbaty z jednej strony i owsianymi ciasteczkami z drugiej, oddaję się bez reszty tej ekscytującej praktyce. W tym roku na tapecie po raz kolejny staje Camino Frances, czyli tzw. francuska droga szlakiem Św. Jakuba do Santiago de Compostela w Hiszpanii. Szlak ten jest uznawany przez wielu rowerzystów za najpiękniejszy z prowadzących do tego sanktuarium. Trasa liczy około 850 km, jest trudna technicznie
i wiedzie głównie bocznymi, szutrowymi drogami. Od uczestników wymaga dobrego przygotowania kondycyjnego.Wydaje się więc, że najlepiej pokonać ją rowerem górskim. Z pogranicza Francji biegnie w całości przez północną Hiszpanię. Jest to szlak dość mocno uczęszczany, ale za to z doskonała infrastrukturą i bazą noclegową, która dla pielgrzymów dostępna jest w części bezpłatnie lub za symboliczną opłatą. Atmosferę podróży wspaniale oddają filmiki zamieszczane przez rowerzystów w sieci,np:


Drugą trasą, która spędza mi sen z powiek jest wyprawa na Korsykę i Sardynię, wspaniałe wyspy na rowerową eskapadę, zarówno tygodniową jak i miesięczną.Trudno powiedzieć, która z wysp jest piękniejsza, najlepiej byłoby przekonać się o tym naocznie, więc tej trapiącej mnie kwestii jeszcze nie rozstrzygnę.
Przydatny opis podobnej wyprawy można znaleźć tu:
www.bajkers.com/wyprawy/korsyka-sardynia.html
Trzecia niezrealizowana wyprawa, która czeka w kolejce to objazdówka po Gotlandii. Wyprawa logistycznie i cenowo najbardziej chyba przystępna z racji odległości i stosunkowo taniego połączenia promowego, a trudno powiedzieć, czy mniej atrakcyjna od dwóch poprzednich. Myślę, że tydzień, maksymalnie 10 dni na wyspie zaspokoiłyby mój apetyt na atrakcje, które skrywa. Dość ciekawy opis i przydatne porady dotyczące wyprawy na Gotlandię znalazłem tu:
www.gotlandia.narowerze.com.pl/index.php
Postanowiłem podzielić się z Wami moimi zimowymi wirtualnymi podróżami, bo żywię nadzieję, że może znajdzie się paru takich, którzy mają podobne marzenia, a wówczas o realizację któregokolwiek z nich będzie dużo łatwiej. Wyprawy takie ze swojej natury wymagają dłuższego przygotowania, dlatego decyzje powinny zapaść z dużym wyprzedzeniem. Trzeba przecież zaplanować urlopy, zapełnić groszem świnkę - skarbonkę, przygotować niezbędny ekwipunek, załatwić rezerwacje etc.
Gdyby znaleźli się chętni, można by zorganizować taki wyjazd pod egidą naszego stowarzyszenia. Oczywiście nie muszą to być moje propozycje, w końcu to tylko zimowe marzenia przy filiżance herbaty. Macie swoje propozycje - to proszę podzielcie się nimi, a wówczas nam wszystkim czas zimowej szarugi minie jakoś przyjemniej.
Z rowerowym pozdrowieniem Davis :)
"Dopóki nie skorzys­tałem z In­terne­tu, nie wie­działem, że na świecie jest ty­lu idiotów" - S.Lem
Za tę wiadomość podziękował(a): Matołek, piowini, Bartek

Zima - czyli najlepszy czas na rowerowe marzenia. 2015/01/03 18:00 #21095

  • Davis
  • Davis Avatar
  • Wylogowany
  • Admin
  • Salsa - adventure by bike
  • Posty: 558
  • Otrzymane podziękowania: 1010
  • Oklaski: 11

Zima - czyli najlepszy czas na rowerowe marzenia.

            Nie wiem jak Wy macie, ale ja zimową porą tak mam, że im mniej jeżdżę, tym więcej o jeżdżeniu myślę. Snuję ambitne plany na przyszły rok, daję się ponieść marzeniom o eskapadach na krańce świata, tam gdzie diabeł mówi dobranoc lub chociaż tam, gdzie człowiek nie okiełznał przyrody jeszcze do końca. Wprawdzie nie wiele na ogół z tych planów udaje się później zrealizować, ale sam fakt grzebania w internecie, zbierania informacji, przeglądania relacji z podróży odbytych przez innych sprawia mi wielką frajdę i pozwala przeżyć późnojesienną słotę i wstrętną zimę.

            Jakoś w tym roku czas zimowego podróżowania palcem po mapie dopadł mnie nawet wcześniej niż kalendarzowa zima i już od jakiegoś czasu, z filiżanką herbaty z jednej strony i owsianymi ciasteczkami z drugiej, oddaję się bez reszty tej ekscytującej praktyce. W tym roku na tapecie po raz kolejny staje Camino Frances, czyli tzw. francuska droga szlakiem Św. Jakuba do Santiago de Compostela w Hiszpanii. Szlak ten jest uznawany przez wielu rowerzystów za najpiękniejszy z prowadzących do tego sanktuarium. Trasa liczy około 850 km, jest trudna technicznie i wiedzie głównie bocznymi, szutrowymi drogami. Od uczestników wymaga dobrego przygotowania kondycyjnego.Wydaje się więc, że najlepiej pokonać ją rowerem górskim. Z pogranicza Francji biegnie w całości przez północną Hiszpanię. Jest to szlak dość mocno uczęszczany, ale za to z doskonała infrastrukturą i bazą noclegową, która dla pielgrzymów dostępna jest w części bezpłatnie lub za symboliczną opłatą. Atmosferę podróży wspaniale oddają filmiki zamieszczane przez rowerzystów w sieci, np:

  www.youtube.com/watch?v=_SghGMyiXPs
  www.youtube.com/watch?v=MucGwU73U5U

Drugą trasą, która spędza mi sen z powiek jest wyprawa na Korsykę i Sardynię, wspaniałe wyspy na rowerową eskapadę, zarówno tygodniową jak i miesięczną.Trudno powiedzieć, która z wysp jest piękniejsza, najlepiej byłoby przekonać się o tym naocznie, więc tej trapiącej mnie kwestii jeszcze nie rozstrzygnę.
Przydatny opis podobnej wyprawy można znaleźć tu:

  www.bajkers.com/wyprawy/korsyka-sardynia.html

Trzecia niezrealizowana wyprawa, która czeka w kolejce to objazdówka po Gotlandii. Wyprawa logistycznie i cenowo najbardziej chyba przystępna z racji odległości i stosunkowo taniego połączenia promowego, a trudno powiedzieć, czy mniej atrakcyjna od dwóch poprzednich. Myślę, że tydzień, maksymalnie 10 dni na wyspie zaspokoiłyby mój apetyt na atrakcje, które skrywa. Dość ciekawy opis i przydatne porady dotyczące wyprawy na Gotlandię znalazłem tu:

  www.gotlandia.narowerze.com.pl/index.php

Postanowiłem podzielić się z Wami moimi zimowymi wirtualnymi podróżami, bo żywię nadzieję, że może znajdzie się paru takich, którzy mają podobne marzenia, a wówczas o realizację któregokolwiek z nich będzie dużo łatwiej. Wyprawy takie ze swojej natury wymagają dłuższego przygotowania, dlatego decyzje powinny zapaść z dużym wyprzedzeniem. Trzeba przecież zaplanować urlopy, zapełnić groszem świnkę - skarbonkę, przygotować niezbędny ekwipunek, załatwić rezerwacje etc.

Gdyby znaleźli się chętni, można by zorganizować taki wyjazd pod egidą naszego stowarzyszenia. Oczywiście nie muszą to być moje propozycje, w końcu to tylko zimowe marzenia przy filiżance herbaty. Macie swoje propozycje - to proszę podzielcie się nimi, a wówczas nam wszystkim czas zimowej szarugi minie jakoś przyjemniej.

Z rowerowym pozdrowieniem Davis Smile

Czytaj więcej...
"Dopóki nie skorzys­tałem z In­terne­tu, nie wie­działem, że na świecie jest ty­lu idiotów" - S.Lem
Czas generowania strony: 1.152 s.