Galeria absurdów cz. 1

Galeria absurdów cz. 1
-serial o urzędniczej ignorancji-

            Trzeba systematycznie wytykać i piętnować takie ?cuda?, jakie będziemy tu pokazywać, a może w końcu uda się ich uniknąć w przyszłości.
Kilka lat przekonywania, uświadamiania, rozmów i obietnic i co? ? one wciąż się pojawiają, absurdy nowiutkie, absurdy świeżutkie, absurdy za całkiem niemałe pieniądze. Utrudniają ruch rowerowy, narażają na kolizje i wypadki, skutecznie niweczą możliwości roweru jako środka transportu i podporządkowują go pod wygodę kierowców samochodów.

Przykre w tym wszystkim jest to, że po kilku latach rozmów Władze obiecują poprawić to i owo, ale jak zawsze zastawiają się brakiem pieniędzy. Nie zniknie więc w tym roku ani jeden krawężnik, słup czy przerwa. Nie naprawi się nic.

  Odcinek 1 ? Grudziądzki rów przeciwrowerowy

Wpadł już ktoś, czy może dopiero wpadnie? Jeśli wpadł, to zrobił sobie większą krzywdę, czy tylko trochę się poturbował?

Ten absurd ma miejsce przy nowo oddanym Rondzie im. Ryszarda Kaczorowskiego, łączącego Szosę Toruńską z ulicą Rataja (zjazd na autostradę). Jadąc od strony Mniszka mamy ostry wiraż w lewo na śliskiej betonowej nawierzchni (z którą walczymy od kilku lat). Wystarczy przeoczyć ten niebezpieczny, nieoznakowany, bardzo niewidoczny zakręt by wpaść do rowu, przy okazji zaliczając latarnię.

  Zobacz zdjęcia

Jeśli złapie się ktoś w tą pułapkę, być może usłyszy znane słowa ?trzeba patrzeć gdzie się jedzie?. Jednak w rzeczywistości jest to karygodne zaniedbanie ze strony zarządu dróg, który całkowicie odpowiada za tę sytuację. Można więc spokojnie założyć sprawę i w kraju prawa spodziewać się odszkodowania.

Swoją drogą kto projektuje takie buble i co gorsza kto je odbiera? Jak ktoś taki może spać spokojnie wiedząc, że z powodu jego głupoty i lenistwa jakiś człowiek może zrobić sobie krzywdę?

A może Grudziądz to nie wieś, żeby po nim rowerem jeździć?

z rowerowym pozdrowieniem
matołek 

 

 

Zaloguj się aby skomentować
Dodaj komentarz na Forum ( już dodano 15 ).