Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
  • Strona:
  • 1
  • 2

TEMAT: Jak bezpiecznie jeździć

Jak bezpiecznie jeździć 2019/09/30 21:17 #32575

  • piowini
  • piowini Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Bywalec
  • Posty: 494
  • Otrzymane podziękowania: 436
  • Oklaski: 8
Zgadzam się, wszystko jest ok. każdy chce dobrze a wychodzi jak zwykle. Moim zdaniem, tam, jest niebezpiecznie. Uważam, że trzeba to zmienić, zanim stanie się tragedia. Może ktoś zginąć, pieszy lub rowerzysta.
Co z tego, że będzie łatwo ustalić winnego.
jazda rowerem ma być przyjemnością a nie walką

Jak bezpiecznie jeździć 2019/09/30 16:57 #32574

  • iceman150
  • iceman150 Avatar
  • Online
  • Moderator
  • ICEMAN
  • Posty: 1561
  • Otrzymane podziękowania: 820
  • Oklaski: 11
Zielone strzałki są ok. Tylko niestety kierowcy nie potrafią się odpowiednio w takich miejscach zachować. Ilu z kierowców zatrzymuje się przed strzałką? Bo ja myślę, że nie więcej jak 10%.
Nie, nie prędkość była O.K. Tylko zakręt był za ciasny.
Za tę wiadomość podziękował(a): piowini

Jak bezpiecznie jeździć 2019/09/30 14:33 #32572

  • piowini
  • piowini Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Bywalec
  • Posty: 494
  • Otrzymane podziękowania: 436
  • Oklaski: 8
DDR przy ul. Hallera, w kierunku od miasta w kierunku Lotniska. Skrzyżowanie w kierunku Carrefoura. Zielone dla przejścia dla pieszych i przejazdu dla rowerzystów. Zielona strzałka dla skręcających w prawo samochodów. Autobus Flixbusa jadący w prawo. Ruszył i zapewne nie widział mnie jadącego na rowerze, prawidłowo, po DDR, mającego zielone światło. Gdybym nie zatrzymał się, to zapewne leżałbym na cmentarzu przy coraz dłuższej alei tych, co to mieli pierszeństwo przejazdu. To kolejne tego typu zdarzenie z którym osobiście zetknąłem się w tym miejscu. Dwukrotnie było bardzo niebezpiecznie.Zawsze przy tej zielonej strzałce.. Skoro mnie to wielokrotnie spotkało to przypuszczam, że innych również. Może jednak trzeba zrezygnować z zielonej strzałki dla skręcających w prawo samochodów? Nie czekajmy na tragedię.
jazda rowerem ma być przyjemnością a nie walką

Jak bezpiecznie jeździć 2019/09/26 19:48 #32569

  • iceman150
  • iceman150 Avatar
  • Online
  • Moderator
  • ICEMAN
  • Posty: 1561
  • Otrzymane podziękowania: 820
  • Oklaski: 11
W kwestii jazdy po chodniku ja rozważań to na podstawie poziomu podstawówki.
Jak wygląda znak nakazu? Okrągły z niebieskim tłem. Na znaku oznaczającym chodnik są narysowani piesi a nie rower czy rowerzysta i to w stosunku do pieszych jest on zobowiązujący do poruszania się tym traktem.

Co do oświetlenia to niestety jest tragedia. Jeżdżę rano DK55 do pracy i niestety zaczyna się już jazda w szarówce a część z rowerzystów nie ma żadnego oswietlenia i porusza się drogą. Czasem naprawdę trudno ich dostrzec zwłaszcza po za terenem zabudowanym .
Nie, nie prędkość była O.K. Tylko zakręt był za ciasny.

Jak bezpiecznie jeździć 2019/09/26 19:02 #32567

  • Uthark
  • Uthark Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Bywalec
  • Posty: 272
  • Otrzymane podziękowania: 141
  • Oklaski: 1
Czytałem ten tekst kilka lat temu.

Ciekawe jest, że kierowcy, którzy potrącili pieszych, tłumaczą się, że pieszy ukrył się za "słupkiem" obok drzwi.

Nasze zmysły potrafią odbierać pewne sygnały, ale podczas jazdy na drodze jest ich zbyt dużo. Czytałem jakiś czas temu artykuł na temat testu, który wykonano na kierowcach. Test polegał na tym, że kierowcy mieli przy różnych prędkościach rejestrować, co znajduje się na drodze - jezdni i chodniku. Przy 50km/h podawali ok. 90% tego, co widzieli; przy 70km/h połowę obiektów, które mieli zobaczyć, przeoczyli.

Nasze zmysły nie są przystosowane do takich prędkości. Zwykły człowiek biegnie z prędkością maksymalną dwadzieścia kilka km/h i nasze zmysły wyewoluowały do czegoś podobnego i to nie do końca - proszę spróbować pobiec na maksa gdzieś w lesie nie po utartej ścieżce.
Za tę wiadomość podziękował(a): iceman150

Jak bezpiecznie jeździć 2019/09/26 18:58 #32565

  • Uthark
  • Uthark Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Bywalec
  • Posty: 272
  • Otrzymane podziękowania: 141
  • Oklaski: 1
Ostatnio obserwuję dużą liczbę rowerzystów po zmroku na nieoświetlonych rowerach. Niektórych naprawdę nie jest widać. Czasami są to całe rodziny, czasami rodzic ma oświetlenie, ale dziecko już nie. Wielu nastolatków jeździ na nieoświetlonych rowerach.

Zastanawiam się, dlaczego ludzie mają bezpieczeństwo swoje i innych w tak głębokim poważaniu.
Za tę wiadomość podziękował(a): piowini

Jak bezpiecznie jeździć 2019/09/26 18:55 #32564

  • Uthark
  • Uthark Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Bywalec
  • Posty: 272
  • Otrzymane podziękowania: 141
  • Oklaski: 1
" Powoduje też to konieczność prowadzenia roweru zarówno przez nie i dalej chodnikiem aż do DDR na wysokości tzw. Mechanika."

Na skrzyżowaniu Hallera i takiej bocznej uliczki (na końcu wiaduktu), która znajduje się po prawej stronie wiaduktu (stojąc w kierunku Lotniska), można włączyć się do ruchu i pojechać jezdnią do ddr za Narutowicza. Często tak robię.

"Może ktoś bardziej biegły w Prawie o Ruchu drogowym przypomni czy jest obowiązek poruszania się chodnikiem z dozwolonym na nim ruchu rowerowym, czy też go nie ma. "

Nic mi nie wiadomo. Prawo o ruchu drogowym mówi tylko, że jest obowiązek poruszania się po ddr, jeśli prowadzi ona w kierunku, w którym jedziemy. Zakładam, że przy znaku C16/T22 jest możliwość korzystania z chodnika, ale nie ma konieczności.

Podczas dyskusji w Internecie ktoś mówił, że chodnik poza terenem zabudowanym staje się automatycznie drogą dla rowerów. Nie staje się. Natomiast można z takiego chodnika korzystać do jazdy rowerem, jeśli ma min. 2 m szerokości, a prędkość dopuszczalna jest większa niż 50km/h. Rowerzysta ma wtedy możliwość wyboru - chodnik czy jezdnia, jeśli nie ma ddr i/lub zakazu jazdy rowerem.

" znak C13/16 ten z poziomą kreska bezwzględnie nakazuje rowerzyście jazdę na tej drodze a nie jezdnią. "

Tak. Wynika to z rozporządzenia ministra transportu.
Za tę wiadomość podziękował(a): piowini

Jak bezpiecznie jeździć 2019/09/17 12:19 #32555

  • piowini
  • piowini Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Bywalec
  • Posty: 494
  • Otrzymane podziękowania: 436
  • Oklaski: 8
Kurcze rzeczywiście. Nie wiem czy można na piśmie się "przejęzyczyć". Tym samym zagmatwałem problem. Dzięki za wyprostowanie.
jazda rowerem ma być przyjemnością a nie walką

Jak bezpiecznie jeździć 2019/09/16 21:41 #32554

  • iceman150
  • iceman150 Avatar
  • Online
  • Moderator
  • ICEMAN
  • Posty: 1561
  • Otrzymane podziękowania: 820
  • Oklaski: 11
W dwóch ostatnich zdaniach nieco sobie przeczysz.
Raz piszesz, że rowerzysta ma pierwszeństwo, a w ostatnim zdaniu że pieszy ma pierwszeństwo.

Podsumowując:
1. Rowerzysta ma obowiązek poruszać się ciągiem pieszo-rowerowym (oznaczonym znakiem z poziomą kreską)
2. Piesi mają pierwszeństwo na takich drogach.
Nie, nie prędkość była O.K. Tylko zakręt był za ciasny.
Za tę wiadomość podziękował(a): piowini

Jak bezpiecznie jeździć 2019/09/16 11:51 #32552

  • piowini
  • piowini Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Bywalec
  • Posty: 494
  • Otrzymane podziękowania: 436
  • Oklaski: 8
Dziękuję i zapraszam ponownie:
Czy przez to mam rozumieć, że również znak C13/16 ten z poziomą kreska bezwzględnie nakazuje rowerzyście jazdę na tej drodze a nie jezdnią. Do tej pory mam trochę wątpliwości. Spotkałem różne definicje tak oznaczonej drogi. Z tego co na podstawie tych definicji sobie ustaliłem, to jest to droga na której ruch pieszych i rowerzystów jest dopuszczony na całej jej szerokości i pierwszeństwo na niej ma rowerzysta. Podsumowując rowerzysta ma obowiązek się nią poruszać a na niej piesi mają pierszeństwo.
Czy dobrze myślę?
jazda rowerem ma być przyjemnością a nie walką

Jak bezpiecznie jeździć 2019/09/15 15:01 #32550

  • iceman150
  • iceman150 Avatar
  • Online
  • Moderator
  • ICEMAN
  • Posty: 1561
  • Otrzymane podziękowania: 820
  • Oklaski: 11
W przypadku znaku C13/16 jest obowiązek. W przypadku chodnika z tabliczką nie dotyczy rowerów takiego obowiązku nie ma.
Niestety o czym się przekonałem nie tylko kierowcy nie są biegli w tych przepisach ale i policjanci z grudziądzkiej drogówki.

Tylko dzięki temu, że byłem pewny i znałem ten przepis uniknąłem mandatu. No ale niestety straconego czasu i nerwów nikt mi nie zwróci ;)
Nie, nie prędkość była O.K. Tylko zakręt był za ciasny.
Za tę wiadomość podziękował(a): piowini, MARCINHD, Red

Jak bezpiecznie jeździć 2019/09/15 14:12 #32549

  • piowini
  • piowini Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Bywalec
  • Posty: 494
  • Otrzymane podziękowania: 436
  • Oklaski: 8
Wczoraj spotkałem tzw. "nauczyciela rowerzysty". Podczas podjazdu na wiadukcie ul. Hallera wyprzedzający mnie kierowca osobowego samochodu krzyknął, abym jechał "na ścieżce rowerowej". Jechałem jezdnią, od Al. 23 Stycznia. Mógłbym jechać chodnikiem, gdyż jest tam dopuszczona możliwość jazdy rowerem. Jednak moim zdaniem jest to i niewygodne, i co ważniejsze niebezpieczne. Na końcu wiaduktu są niebezpieczne przejścia przez dwie ulice. Powoduje też to konieczność prowadzenia roweru zarówno przez nie i dalej chodnikiem aż do DDR na wysokości tzw. Mechanika. Jadąc jezdnią docieram i wjeżdżam na DDR szybciej i bezpieczniej. Niestety rodzi (rzadko ale jednak)to agresję niektórych kierowców. Zapewne sądzą oni, że mam OBOWIĄZEK jechać chodnikiem.
Może ktoś bardziej biegły w Prawie o Ruchu drogowym przypomni czy jest obowiązek poruszania się chodnikiem z dozwolonym na nim ruchu rowerowym, czy też go nie ma. Czy jest obowiązek jazdy gdy jest znak C-13/16 (ten z poziomą kreską) i znak C-16 (dla pieszych) z tabliczką C-16/T22 (nie dotyczy rowerów. Bo moim zdaniem w tych przypadkach nie mamy do czynienia z DDR tylko z chodnikiem na którym jest dozwolony ruch rowerowy.
A może się mylę?
jazda rowerem ma być przyjemnością a nie walką

Jak bezpiecznie jeździć 2019/04/10 21:24 #32059

  • Matołek
  • Matołek Avatar
  • Wylogowany
  • Arcyklista
  • rowerzysta - turysta ((o:
  • Posty: 4619
  • Otrzymane podziękowania: 3032
  • Oklaski: 56
Ciekawy tekst, poza jednym wyjątkiem:


Nie byłeś nieostrożny – tylko nieefektywny.


I jeszcze to:

W dodatku jeśli nie spodziewałeś się motocykla lub rowerzysty, czyli w ogóle nie pomyślałeś o możliwości spotkania go w ruchu drogowym,

:unlike: To raczej świadczy, że ktoś jest debilem i powinien czym prędzej oddać prawo jazdy:
Mój rower napędza piękna przyroda :silly:

Jak bezpiecznie jeździć 2019/04/10 14:02 #32048

  • piowini
  • piowini Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Bywalec
  • Posty: 494
  • Otrzymane podziękowania: 436
  • Oklaski: 8
Trochę przydługie, ale prawdziwe. Sam wielokrotnie miałem wrażenie, że kierowcy w ogóle nie zwracają uwagi na rowerzystów, bądź też ich całkowicie ignorują. A oni na prawdę rowerzystów mogą nie widzieć!
Warto przeczytać.
Ściągnięte od toruńskich "Skołowanych".

Czego możemy się nauczyć na temat bezpieczeństwa na drodze od wojskowego pilota?
• 29.01.2013
• Autor: Lena
“Sorry, koleś, nie zauważyłem cię”. To zdanie powtarzane jest przez kierowców w całym kraju. Czy kierowca, który cię potrącił faktycznie był nieostrożny czy też może naprawdę cię nie zauważył?
Raport Johna Sullivana, pilota Royal Air Force (siły lotnicze Wielkiej Brytanii) przynosi odpowiedź na to pytanie i może mieć znaczący wpływ na sposób, w jaki szkolimy kierowców i rowerzystów, aby byli bezpieczni na drodze.
John Sullivan to pilot RAF, który “wylatał” ponad 4 tysiące godzin, oraz zapalony rowerzysta. Jest także specjalistą od wypadków lotniczych i autorem licznych raportów na ten temat. Piloci wojskowi muszą radzić sobie z prędkościami rzędu 1600 km/h. Wszystkie wypadki lotnicze są dokładnie analizowane w celu wyciągnięcia wniosków i uniknięcia podobnych błędów w przyszłości.
Ludzkie oczy nie są zaprojektowane do jazdy.
Jesteśmy, jako gatunek, owocem setek tysięcy lat ewolucji. Nasze oczy oraz sposób, w jaki nasz mózg analizuje obraz, są bardzo dobrze przystosowane do tropienia antylop i dostrzegania niebezpieczeństw w rodzaju tygrysów szablozębnych. Jednak tego typu zagrożenia należą już do zamierzchłej przeszłości a zostały zastąpione przez szybko poruszające się pojazdy. Z nimi jeszcze nie umiemy sobie dobrze radzić.
Dlaczego?
Światło wpada do oka i trafia na siatkówkę. Następnie jest przetwarzane na impuls elektryczny, który mózg odbiera jako obraz. Tylko mała część siatkówki, zwana dołkiem środkowym siatkówki, jest w stanie wytworzyć wysokiej jakości obraz. To dlatego musimy patrzeć wprost na jakiś obiekt, aby dostrzec jego szczegóły. Pozostała część siatkówki nie odbiera szczegółów, jest odpowiedzialna za tzw. widzenie peryferyjne. Już nawet niewielki kąt robi różnicę – obiekt, znajdujący się 20° od centrum pola widzenia jest o 90% mniej wyraźny niż gdyby patrzeć na niego na wprost.
Wypróbuj swoje widzenie peryferyjne
1. Stań w odległości 10 metrów od samochodu
2. Przesuń oczy na punkt, znajdujący się o jedną szerokość samochodu w prawo lub w lewo
3. Bez poruszania oczami spróbuj odczytać numery rejestracyjne
4. Powtórz to z odległości 5 metrów
Ten test pozwala zauważyć jak niewiele szczegółów jesteśmy w stanie dostrzec, gdy obiekt, na który patrzymy, nie znajduje się w centrum naszego pola widzenia.
Nie oznacza to, że nie jesteśmy w stanie nic zobaczyć za pomocą widzenia peryferyjnego – jasne, że możemy. Dojeżdżając do skrzyżowania, byłoby trudno nie zauważyć wielkiej ciężarówki jadącej z boku, nawet kątem oka. Oczywiście, im większy obiekt, tym łatwiej go dostrzec. Ale czy jesteśmy w stanie dostrzec motocykl albo rowerzystę? Aby mieć szansę zauważyć obiekt na kolizyjnym kursie musimy poruszyć oczami lub głową tak, aby znalazł się on jak najbliżej centrum pola widzenia. W ten sposób będziemy w stanie użyć najbardziej wrażliwej części siatkówki oka i dostrzec szczegóły.
A teraz robi się ciekawie
Gdy poruszamy głową aby “zeskanować” otoczenie, nasze oczy nie są w stanie poruszać się płynnie i dostrzec wszystkiego wokół. Odbieramy obraz w serii krótkich ruchów skokowych, oddzielonych przerwami (fiksacjami), podczas których obraz poddawany jest obróbce. Mózg wypełnia te mikroskopijne luki informacjami dostarczonymi przez widzenie peryferyjne i stosuje mechanizm, według którego to, co pojawia się w kolejnej „klatce” powinno być identyczne z tym, co znajdowało się w poprzedniej. To może wydawać się nieprawdopodobne, ale mózg faktycznie blokuje obrazy, które są mu dostarczane podczas ruchu gałek ocznych. To dzięki temu nie oglądamy świata w postaci rozmazanych obrazów gdy patrzymy przez okno poruszającego się pociągu.
Jedynym wyjątkiem jest sytuacja, w której śledzimy wzrokiem poruszający się obiekt.
Kolejny test
Jeśli nie jesteś jeszcze przekonany, spróbuj tego:
1. Spójrz w lustro
2. Patrz na przemian na swoje lewe i prawe oko
3. Czy widzisz, jak twoje oczy poruszają się? Nie!
4. Powtórz to, tym razem patrząc na drugą osobę. Zauważysz wyraźnie ruch jej oczu. Nie możesz zobaczyć ruchu swoich własnych oczu, ponieważ twój mózg blokuje obraz, który powstaje w momencie poruszenia gałek ocznych. To zjawisko nazywane jest maskowaniem skokowym.
W przeszłości zdolność blokowania obrazu przydawała się nam. Dzięki niej mogliśmy skradać się do zwierząt łownych bez przeciążania mózgu rozmazanymi obrazami i skupiając się na najważniejszym obiekcie a nie na otaczających nas detalach.
Lecz co się dzieje, gdy ten mechanizm jest wykorzystywany przez mózg w nowoczesnych okolicznościach, na przykład w ruchu drogowym?
Dlaczego nie zauważamy motocykli i rowerzystów?
Na skrzyżowaniu nawet najgorszy kierowca spojrzy w prawo i w lewo, aby upewnić się, że ma wolną drogę. Jednak nasz mózg jest zdolny „wyciąć” z obrazu skrzyżowania nadjeżdżający motocykl lub rower. Im mniejszy pojazd, tym większe prawdopodobieństwo, że nasz wzrok go ominie. Nie jest to do końca wina nieostrożności. Raczej można to nazwać ludzką ułomnością, uwarunkowaną biologicznie. To stąd biorą się te wymówki o „niezauważeniu” rowerzysty.
Im szybciej poruszasz głową, tym większe skoki wykonują twoje oczy i tym krótsze są przerwy, podczas których mózg „skleja” obraz. Dlatego masz większą szansę przeoczyć pojazd. Dosłownie, jesteśmy w stanie patrzeć na obiekt i go nie widzieć, jakby w ogóle go tam nie było.
Dodatkowo, kierowcy mają tendencję do pomijania wzrokiem skrajnych okolic przedniej szyby. Ich widzenie jest dodatkowo ograniczone przez ramę drzwi, co jeszcze poszerza ich „martwy punkt” widzenia.
Niebezpieczna muzyka
Nasze uszy pomagają nam tworzyć obraz otaczającej rzeczywistości. W samochodzie, w którym gra muzyka, nasz mózg zostaje pozbawiony tej użytecznej umiejętności komponowania całościowego obrazu z informacji dostarczanych jednocześnie przez oczy i uszy. W dodatku rowery są niemal całkowicie ciche i kierowcy nie są w stanie ich usłyszeć na drodze.
Jak dochodzi do wypadków?
Załóżmy, że prowadzisz samochód, bez pasażerów. Dojeżdżasz do skrzyżowania i widzisz, że jest puste. Patrzysz w lewo i w prawo. Nagle słyszysz klakson motocykla, który przejeżdża tuż przed maską twojego samochodu. Co to było?! Zbliżając się do skrzyżowania nie zauważyłeś pojazdu, który znajdował się na kolizyjnym kursie. Z powodu niedoskonałości widzenia peryferyjnego a także ograniczenia pola widzenia przez elementy konstrukcyjne samochodu nie dostrzegłeś w ogóle dość dużego obiektu, jakim jest motocykl.
Rozejrzałeś się szybko w lewo i w prawo a twoje oczy “przeskoczyły” nad nadjeżdżającym pojazdem. Reszta drogi była pusta i właśnie tym obrazem twój mózg postanowił wypełnić luki, powstałe podczas poruszania oczami. Trochę przerażające, prawda?
Nie byłeś nieostrożny – tylko nieefektywny. W dodatku jeśli nie spodziewałeś się motocykla lub rowerzysty, czyli w ogóle nie pomyślałeś o możliwości spotkania go w ruchu drogowym, twój mózg tym łatwiej “wyciął” taki obiekt z przedstawionego ci obrazu rzeczywistości.
Teraz już wiesz. Co możesz zrobić?
Kierowcy:
• Zwolnij, zbliżając się do skrzyżowania czy ronda. Nawet jeśli wydaje ci się, że droga jest pusta. Zmiana prędkości pozwoli ci dostrzec pojazdy, których inaczej nie miałbyś szansy zauważyć.
• Rzut oka nie wystarczy. Musisz być uważny i metodyczny, tak jakbyś prowadził odrzutowiec. Skup wzrok na co najmniej trzech punktach po prawej i po lewej, blisko, nieco dalej i daleko. Można dojść w tym do wprawy a każde zatrzymanie wzroku będzie trwało ułamek sekundy. Piloci myśliwców wojskowych tak właśnie postępują, nazywając tę czynność „skanowaniem otoczenia” – jest ona niezbędna w ich pracy i zapewnia bezpieczeństwo nawet przy prędkościach naddźwiękowych.
• Za każdym razem spójrz dwukrotnie w lewo i w prawo – to podwoi szansę dostrzeżenia każdego pojazdu.
• Zwróć uwagę na boczne części przedniej szyby. Najlepiej wychyl się nieco, aby spojrzeć poza filary drzwi. Drzwi po stronie kierowcy blokują dużą część twojego pola widzenia. Jak mawiają piloci, rusz głową, bo zginiesz! („Move your head or you’re dead”).
• Zmieniając pas, spójrz w lusterka i przed siebie.
• Jedź z włączonymi światłami. Oświetlony pojazd albo jaskrawe ubranie są zawsze lepiej widoczne, niż ciemny obiekt, który wtapia się w tło.
• Najtrudniej dostrzec motocykl, rowerzystę lub pieszego gdy słońce nie stoi wysoko na niebie – uważaj szczególnie rano i wieczorem.
• Pamiętaj, aby przednia szyba twojego samochodu była czysta. Nie widuje się samolotów z brudnymi szybami, prawda? Dostrzeganie obiektów i tak jest trudne, nie komplikuj sobie życia przez brudne szyby!
• Nie rób głupstw. Patrząc na ekran komórki zamiast na drogę nie masz szansy zobaczyć zbyt wiele przed sobą, nawet jeśli tylko rzucasz na niego okiem. Wszystkie szczegóły są wtedy poza polem twojego widzenia. Nawet jeśli co chwila podnosisz wzrok na drogę, twój mózg może nie nadążyć z przetwarzaniem informacji i ułamek sekundy może zaważyć na czyimś życiu!

Rowerzyści i motocykliści:
• • Wzrok kierowcy może cię “wyciąć” z jego obrazu rzeczywistości. Jaskrawe ubrania i oświetlenie pomagają, zwłaszcza migające lampki, które przyciągają wzrok i są zauważalne nawet w widzeniu peryferyjnym. Możesz ich używać także za dnia, nic na tym nie stracisz (no, może tylko trochę więcej pieniędzy na baterie) a zyskasz większe bezpieczeństwo.
• • Jadąc rowerem spójrz nie na samochód zbliżający się do skrzyżowania a na jego kierowcę. Jesteś na tyle blisko i masz o tyle szersze pole widzenia, że możesz zauważyć czy kierowca patrzy na ciebie. Jeśli patrzy – to znaczy, że cię zauważył i raczej cię nie potrąci. Jeśli tylko prześlizgnął się po tobie wzrokiem, nie zatrzymując go, to jest ryzyko, ze cię nie dostrzegł i nie zahamuje w porę!
• Pamiętaj, że mała ilość światła słonecznego, brudna szyba czy deszcz ograniczają szansę kierowcy na dostrzeżenie ciebie i twojego pojazdu na drodze.
• Nie jedź tuż przy krawędzi jezdni! Kierowca skupia wzrok tam, gdzie może napotkać inny samochód – na jej środku, nie przy krawężniku. Znajdź się w takim punkcie, w którym masz większą szansę być zauważonym.

Co możemy poradzić na tę ludzką ułomność zmysłów?
Odkrycia i sugestie Johna Sullivana są fascynujące. Jednak jego rady zakładają, że kierowcy zmienią swoje przyzwyczajenia. Osobiście uważam, że kierowca samochodu jest mniej zdolny do nabrania nowych umiejętności i zmiany zachowania niż pilot samolotu. Dlatego sądzę, że jest to jeszcze jeden powód, aby maksymalizować bezpieczeństwo rowerzystów poprzez budowanie odpowiedniej infrastruktury.
Podsumowując, oto najważniejsze rady dla rowerzystów: Pamiętajcie o kolorowych ubraniach i oświetleniu – jedno i drugie zwraca uwagę i zwiększa bezpieczeństwo na drodze. Starajcie się też znaleźć się w dobrym punkcie na jezdni – raczej bliżej środka pasa niż tuż przy krawężniku.
Tłumaczenie: Helena Karniewicz
What an RAF pilot can teach us about being safe on the road
bezpieczeństwobrak widocznościbrdkierowcapole widzeniarowersamochódtransport
jazda rowerem ma być przyjemnością a nie walką
Za tę wiadomość podziękował(a): Matołek, Uthark, Qba84

Jak bezpiecznie jeździć 2017/10/05 20:38 #30639

  • gość
  • gość Avatar
Opona typu "slik" to zupełnie inna opona niż "slik" powstały w wyniku dojechania. Sliki powstałe w wyniku dojechania nie mają prawie żadnej przyczepności ponieważ warstwa "przyczepnej" gumy została starta.

Jak bezpiecznie jeździć 2017/10/05 16:48 #30635

  • Matołek
  • Matołek Avatar
  • Wylogowany
  • Arcyklista
  • rowerzysta - turysta ((o:
  • Posty: 4619
  • Otrzymane podziękowania: 3032
  • Oklaski: 56
Adi napisał:
Ważnym elementem bezpiecznej jazdy w mieście jak i w lesie jest opona ze zdrowym bieżnikiem :-) Niektórzy mają w zwyczaju dojeżdżać oponę do samego końca ,wtedy mamy łysy bieżnik i w razie nagłego hamowania wymuszonego niespodziewaną sytuacją na drodze możemy zaliczyć glebe :woohoo:

Tyle, że ja mam "łysy" bieżnik opony prosto ze sklepu :silly:
Mój rower napędza piękna przyroda :silly:

Jak bezpiecznie jeździć 2017/10/04 23:40 #30634

  • Adi
  • Adi Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Nie ma rzeczy niemożliwych :-)
  • Posty: 117
  • Otrzymane podziękowania: 50
  • Oklaski: 2
Ważnym elementem bezpiecznej jazdy w mieście jak i w lesie jest opona ze zdrowym bieżnikiem :-) Niektórzy mają w zwyczaju dojeżdżać oponę do samego końca ,wtedy mamy łysy bieżnik i w razie nagłego hamowania wymuszonego niespodziewaną sytuacją na drodze możemy zaliczyć glebe :woohoo:

Jak bezpiecznie jeździć 2017/10/04 20:36 #30630

  • piowini
  • piowini Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Bywalec
  • Posty: 494
  • Otrzymane podziękowania: 436
  • Oklaski: 8
Jaja z tym testem. Prawdę mówiąc wypowiedź na ten temat całkowicie mnie zaskoczyła i rozbroiła. :) :)
jazda rowerem ma być przyjemnością a nie walką

Jak bezpiecznie jeździć 2017/10/04 18:31 #30628

  • Uthark
  • Uthark Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Bywalec
  • Posty: 272
  • Otrzymane podziękowania: 141
  • Oklaski: 1
Akurat kask nie jest odpowiednikiem pasów w samochodzie. Odpowiednikiem kasku u rowerzysty byłby kask u jadącego samochodem. Pasy nie mają odpowiednika w rowerze.

Kask może uchronić przed skutkami wypadku, zgadzam się, chociaż jeżdżę bez kasku, ale nie jestem jego przeciwnikiem.

"Warto mieć sprawne oświetlenie, hamulce, opony itd. i ... kask na głowie."

I jeździć ostrożnie, rozważnie i dużą dozą braku zaufania dla innych uczestników ruchu. To ostatnie nieraz uratowało mi skórę.

A test był tak tendencyjny, jakby przeprowadzić ankietę o tym, czy ludzie wierzą w Boga i wybrać do niej samych księży. Gdyby ten kask się nie rozleciał, to byłoby niedobrze.
Za tę wiadomość podziękował(a): piowini

Jak bezpiecznie jeździć 2017/10/04 16:31 #30627

  • piowini
  • piowini Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Bywalec
  • Posty: 494
  • Otrzymane podziękowania: 436
  • Oklaski: 8
Zgadzam się! Kask nie zabezpiecza przed wypadkiem. Ale może całkowicie lub częściowo uchronić przed jego skutkami. Podobnie jak np. pasy w samochodzie.Dwukrotnie kask uratował moją głowę, dwukrotnie byłem świadkiem jak uratował głowę innym rowerzystom.
Warto mieć sprawne oświetlenie, hamulce, opony itd. i ... kask na głowie.

Chociaż z przeprowadzonego eksperymentu polegającego na zrzuceniu z 10-go piętra na betonowy chodnik kasku i wełnianej czapeczki można dojść do innego wniosku. Kask się rozleciał a czapeczka jak nowa :) ...
jazda rowerem ma być przyjemnością a nie walką

Jak bezpiecznie jeździć 2017/10/03 19:22 #30625

  • Uthark
  • Uthark Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Bywalec
  • Posty: 272
  • Otrzymane podziękowania: 141
  • Oklaski: 1
@ j23

Dobry rowerzysta nie trzyma się krawężnika, a jedzie przynajmniej metr od niego. Przynajmniej w mieście. To zmniejsza szansę, że ktoś będzie pchać się do wyprzedzania rowerzysty "na gazetę".

A ostrożność, rozwaga podczas jazdy rowerem są więcej warte niż najlepszy kask. Lepiej zminimalizować szansę testowania kasku.

A teraz można zapomnieć o kasku, a nie można o oświetleniu, o czym wielu rowerzystów w kaskach zapomina.
Za tę wiadomość podziękował(a): piowini

Jak bezpiecznie jeździć 2017/10/03 19:19 #30624

  • Uthark
  • Uthark Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Bywalec
  • Posty: 272
  • Otrzymane podziękowania: 141
  • Oklaski: 1
@ gość

Nie porównujmy jazdy wyczynowej ze znacznymi prędkościami ze zwykła jazdą rekreacyjną lub komunikacyjną, gdzie większość nie przekracza 20km/h.

Kierowcy w rajdach też mają kaski na głowach, a kierowcy w samochodach nie mają, chociaż w razie wypadku mają podobną szansę na obrażenia głowy jak rowerzysta.
Za tę wiadomość podziękował(a): piowini

Jak bezpiecznie jeździć 2017/10/03 19:17 #30623

  • Uthark
  • Uthark Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Bywalec
  • Posty: 272
  • Otrzymane podziękowania: 141
  • Oklaski: 1
Nie wiadomo, czy kask pomógłby temu, który umarł, ale ja nie mam nic przeciwko jeżdżeniu w kasku, chociaż bez popadania w paranoję, jak jazda w pełnym kasku przy +30 stopniach leśną drogą z prędkością 10-15km/h tam, gdzie nie ma żadnych samochodów.

Dodam jeszcze, że jest podobna szansa na obrażenia głowy w wypadku samochodowym. Czytałem, że w jakimś szpitalu w Kanadzie prowadzili statystyki i ok. 30% ofiar (zabitych i rannych) wypadków samochodowych miało poważne obrażenia głowy. Może i w samochodzie warto mieć kask?

Jak bezpiecznie jeździć 2017/10/02 11:28 #30613

  • j23
  • j23 Avatar
  • Wylogowany
  • Rowerowy Zapaleniec
  • turystyka i rower - dwie nierozłączne pasje.
  • Posty: 572
  • Otrzymane podziękowania: 621
  • Oklaski: 0
Kask tylko zmniejsza skutki upadku lub zderzenia z samochodem. Ważna więc jest ostrożna jazda z założeniem, że inni użytkownicy drogi niekoniecznie tak jeżdżą.

Zwykły rower jest pojazdem napędzanym siłą mięśni.
Rower jadący pod górę jest pojazdem napędzanym siłą woli.
Za tę wiadomość podziękował(a): MARCINHD

Jak bezpiecznie jeździć 2017/10/01 18:30 #30597

  • Matołek
  • Matołek Avatar
  • Wylogowany
  • Arcyklista
  • rowerzysta - turysta ((o:
  • Posty: 4619
  • Otrzymane podziękowania: 3032
  • Oklaski: 56
gość napisał:
kasku warto używać !!!!

Warto. Rzeczywiście, gdyby nie kask, szanse byłyby niewielkie.

Warto też nie rozwijać takich prędkości, jeśli to nie wyścig, ale też i wyciągnąć lekcję, jak nietrwała jest przyczepność roweru. Mokra plama na asfalcie, jak tu (a może to była łata?), zmiana rodzaju nawierzchni czy choćby niewielki uskok i bum. Bardzo różnie się to kończy nawet przy niewielkich prędkościach.
Mój rower napędza piękna przyroda :silly:
  • Strona:
  • 1
  • 2
Czas generowania strony: 0.219 s.